Strony: 1 [2]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: ŚCIANA STRACHU  (Przeczytany 555 razy)
kujot666

*

Miejsce pobytu:
Działdowo


Zobacz profil
« Odpowiedz #20 : Marzec 03, 2011, 17:49:40 »

Dzisiaj zaliczyłem sobie kolejne czytanie "Ściany strachu", jest to krótka lektura, także nadaje się jako przerywnik pomiędzy obszerniejszymi powieściami. Poza tym musiałem ją sobie przypomnieć aby móc zabrać dobitne stanowisko w dyskusji o tej książce, którą zapoczątkował lorddemon. :haha:
Dopiero teraz zwróciłem uwagę na kolejne, wyssane z palca, tłumaczenie tytułu tej powieści. Jak można zatytułować ją "Ściana strachu", jeśli oryginalny tytuł brzmi "The Face of Fire", po prostu masakra. :o
No ale wróćmy do sedna sprawy, czyli samej zawartości tej książki. Diabeł 9
Jak to ładnie i trafnie ujął Jarek ;), "Ściana strachu" to wspaniały dreszczowiec. Od pierwszej do ostatniej strony ciekawi, intryguje, zaskakuje i co najważniejsze nie nudzi. Posiada niesamowity klimat, który udziela się czytającemu z każdą stroną.
Jeśli chodzi o postacie, to są bardzo wyraziste i ciekawie nakreślone. Zawsze dziwi mnie fakt czepiania się postępowania bohaterów danych powieści, a w szczególności ich zachowań w stresowych sytuacjach. Właśnie to lorddemon zarzuciłeś głównym bohaterom tej książki. Przecież żaden człowiek nie jest w stanie przewidzieć swoich decyzji w krytycznych sytuacjach. Kto wie czy będąc na miejscu Grahama Harrisa nie narobił byś pod siebie i czekał na kulkę, lub może skoczył byś na główkę z 40-ego piętra. To samo tyczy się detektywa Iry Preduskiego, to że jest taki a nie inny jest przecież jego zaletą. Czy każdy wizerunek policjanta musi być stereotypowy. Ile ludzi tyle różnych osobowości, nie każda musi być spełnieniem naszych oczekiwań. :haha:
Idąc dalej, postać czarnego charakteru to kolejny jasno błyszczący punkt tej książki. Ostateczna rozgrywka z "Rzeźnikiem" to świetne zwieńczenie zaskakującego finału tej powieści. Diabeł 9
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Także nie widzę w tej powieści żadnych słabych punktów i gorąco polecam jej lekturę potencjalnym czytelnikom. ;)
« Ostatnia zmiana: Marzec 03, 2011, 17:52:12 wysłane przez kujot666 » Zapisane

Graham, Dean & Stephen rules!!! ;-)
J.Xavier.B
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Białystok


Zobacz profil
« Odpowiedz #21 : Marzec 03, 2011, 21:54:35 »

Dopiero teraz zwróciłem uwagę na kolejne, wyssane z palca, tłumaczenie tytułu tej powieści. Jak można zatytułować ją "Ściana strachu", jeśli oryginalny tytuł brzmi "The Face of Fire", po prostu masakra. :o

W tym miejscu wypada powiedzieć, że poniekąd to twardo okładkowe wydanie z "Amberu" wprowadziło Cię w błąd, Rafale ;). Widnieje tam istotny błąd przy oryginalnym tytule, wszak prawidłowo winno być: "The Face of Fear", co w dosłownym tłumaczeniu jak wiemy brzmi "Twarz strachu" lub "Oblicze strachu" [ta druga nazwa widnieje też niejako w samej powieści, pojawiając się co jakiś czas na dole stronic :)]. Polski przekład bierze się zaś pewnikiem stąd, że akcja utworu w znacznej mierze nawiązuje do tematyki wspinaczkowej  :faja:, a w drugiej połowie powieści bohaterowie w zasadzie mierzą się ze swoją ścianą strachu ;). Także w sumie aż tak tragicznie z tym tłumaczeniem nie wyszło naszemu wydawcy :D.

Jak to ładnie i trafnie ujął Jarek ;), "Ściana strachu" to wspaniały dreszczowiec. Od pierwszej do ostatniej strony ciekawi, intryguje, zaskakuje i co najważniejsze nie nudzi. Posiada niesamowity klimat, który udziela się czytającemu z każdą stroną.
Jeśli chodzi o postacie, to są bardzo wyraziste i ciekawie nakreślone. Zawsze dziwi mnie fakt czepiania się postępowania bohaterów danych powieści, a w szczególności ich zachowań w stresowych sytuacjach. Właśnie to lorddemon zarzuciłeś głównym bohaterom tej książki. Przecież żaden człowiek nie jest w stanie przewidzieć swoich decyzji w krytycznych sytuacjach. Kto wie czy będąc na miejscu Grahama Harrisa nie narobił byś pod siebie i czekał na kulkę, lub może skoczył byś na główkę z 40-ego piętra. To samo tyczy się detektywa Iry Preduskiego, to że jest taki a nie inny jest przecież jego zaletą. Czy każdy wizerunek policjanta musi być stereotypowy. Ile ludzi tyle różnych osobowości, nie każda musi być spełnieniem naszych oczekiwań. :haha:

Otóż to, książka ta ma swój charakter, choć jej fabuła nie jest skomplikowana  :). Czytając ją emocjonowałem się akcją i wydarzeniami rozgrywanymi w nowojorskim wieżowcu Bowertona - co już samo w sobie zacieśnia bardzo ciekawie fabułę do pewnego klaustrofobicznego można by rzec wydźwięku  Diabeł 9. To zawężone pole manewru wcale nie spowodowało ujmy tej książce, a wręcz przyniosło moim zdaniem pożądany efekt, czyli nadało powieści atmosferę osaczenia i wewnętrznego strachu bohaterom :rad2:.

Odnośnie zachowań Grahama & Connie pisałem już w swej wcześniejszej wypowiedzi, sygnalizując potrzebę ocalenia i uniknięcia konfrontacji, jeśli takowa sposobność się nadarza, a nie sztucznego, napompowanego heroizmu bez rozwagi ;).

Nawiązując natomiast do Iry Predusky'ego i jego niedoskonałości śledczej, że się tak wyrażę, to właśnie wypada zwrócić uwagę na fakt, że w wielu literackich utworach detektywistycznych panuje moda na super błyskotliwego inspektora o analitycznym umyśle w jedną sekundę kojarzącego wszystkie fakty i składającego elementy układanki w sensowną całość - owszem jest to fajna cecha, którą ja sam nierzadko się emocjonuję, dopingując tego czy tamtego detektywa na tropie zbrodni... ale w równym stopniu lubię też śledczych problematycznych, mających kłopot ze stawianiem trafnych ocen sytuacji, którzy borykają się ze swoją niedoskonałością i których czarny charakter wydawać by się mogło roluje wokół palca jak chce i kiedy chce ;). Taka omylna postać dodaje więc danej książce większego realizmu, umniejszając tym samym efektu supermanii bohatera  :P.

Idąc dalej, postać czarnego charakteru to kolejny jasno błyszczący punkt tej książki. Ostateczna rozgrywka z "Rzeźnikiem" to świetne zwieńczenie zaskakującego finału tej powieści. Diabeł 9

Mnie też podobała się końcówka powieści :). Wydawać by się mogło, że...
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)


Także nie widzę w tej powieści żadnych słabych punktów i gorąco polecam jej lekturę potencjalnym czytelnikom. ;)

A i owszem, to jedna z tych nieskomplikowanych nadto fabularnie książek Deana i w dodatku pozbawiona wizytówkowej dla tego pisarza aury z pogranicza rzeczywistości, a jednak trzymająca w napięciu i jak najbardziej warta przeczytania  Diabeł 9.
Zapisane

lorddemon1991

*

Miejsce pobytu:
Warszawa


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #22 : Marzec 05, 2011, 23:00:20 »

To samo tyczy się detektywa Iry Preduskiego, to że jest taki a nie inny jest przecież jego zaletą. Czy każdy wizerunek policjanta musi być stereotypowy. Ile ludzi tyle różnych osobowości, nie każda musi być spełnieniem naszych oczekiwań.

Nie napisałem, że był słaby tylko, ze był słabo opisany. Tak nad wyraz i to za bardzo. Dialogi z nim były przesadzone, żeby pokazać jaki to on jest słaby itp. I były strasznie sztuczne. Za każdym razem się nad sobą użalał...
Zapisane

"In ancient days, in an ancient world, the Sibyls sung their melodies
But the song is lost, and no one hear when Sibyls speak the words of gods the world is deaf" - Therion
Filippo

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #23 : Luty 23, 2012, 12:11:15 »

Ostatnia pozycja na zeszłorocznej liście czytelniczej to właśnie Ściana strachu. Ta książka do wybitnych nie należy, to na pewno. Ale żeby od razu jeździć po niej, to też nie fair.
Czytałem tę pozycję dwa razy i za każdym razem mi się podobała. To jedna z książek Koontza, które doskonale obrazowo pamiętam. Ta książka fabularnie pędzi. Koontz stworzył powieść, która skupia się przede wszystki na akcji. Nie ma w niej za bardzo czasu na psychologię postaci. Nie rozumiem też zarzucanej tem utworowi nudy. Znam multum innych książek i filmów stricte sensacyjnych i o podobnej tematyce, przy których można wymiotować z nudów i nadmiaru debilizmów.
Ściana strachu to szybka, mało zobowiązująca pozycja, która stanowi niezłą rozrywkę na wieczór lub dwa. Jak do wszystkich książek, wszystkich pisarzy warto do niej podejść bez jakikolwiek uprzedzeń :D
Zapisane

Strony: 1 [2]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: