Gotham Cafe

Oficjalne fora serwisów => Dan Simmons => Wątek zaczęty przez: Duddits on Grudzień 20, 2010, 01:45:29



Tytuł: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Duddits on Grudzień 20, 2010, 01:45:29
(http://www.film.gildia.pl/_n_/literatura/tworcy/dan_simmons/terror/okladka-200.jpg)

Maj roku 1845. Kierowana przez sir Johna Franklina ekspedycja wyrusza na statkach Erebus i Terror ku północnym wybrzeżom Kanady na poszukiwanie Przejścia Północno-Zachodniego.
129 oficerów i marynarzy wie, że czeka ich wiele miesięcy trudów, siarczystego mrozu, głodu, walki z lodem, śniegiem, huraganowymi wiatrami, zwątpieniem i chorobami. Nie mylą się. Spotyka ich to wszystko, a także coś jeszcze. Coś niewyobrażalnie gorszego. Coś, co czai się w arktycznej pustce, śledzi każdy ich ruch, karmi się lękiem i przerażeniem. Coś, przed czym uciec można tylko w objęcia śmierci.
Dan Simmons, autor m.in. bestsellerowej powieści "Hyperion", szczegółowo odtwarza przebieg jednej z najbardziej zagadkowych i tragicznych wypraw w historii badań polarnych. "Terror" to fascynująca opowieść o determinacji, bohaterstwie i pragnieniu sławy, o heroizmie i podłości, o grozie czyhającej na każdym kroku, narastającej z każdym oddechem i uderzeniem serca.



Moja recenzja:

"Lady Jane zerwała się z miejsca.
- Było ci zimno, John. Miałeś dreszcze. Przykryłam cię tym, żebyś się trochę rozgrzał.
- Boże! - krzyknął komandor sir John Franklin. - Boże, kobieto, wiesz, coś ty zrobiła?
  Nie wiesz, że flagą przykrywa się zwłoki!?"

Sir John Franklin urodzony 16 kwietnia 1786 roku był brytyjskim admirałem, żeglarzem ale przed wszystkim odkrywcą choć uczestniczył także w bitwie morskiej pod Trafalgarem (21.10.1805) przeciw Francuzom i Hiszpanom. Sir John Franklin był znanym badaczem Arktyki. Jego obsesją było odkrycie przejścia Przejścia Północno.-Zachodniego. Owe przejście miało skrócić drogę z Atlantyku na Pacyfik oraz drogę do Indii. Owe przejście było mitem. Podczas dwóch pierwszych wypraw w latach 1819-26 nie udało mi się osiągnąć tego celu. W roku 1845 sir John Franklin spróbował ponownie wyruszając na dwóch statkach: HMS Terror i flagowy HMS Erebus. Sir John z tej wyprawy nie wrócił. Nikt z liczącej 129 członków załogi nie wrócił.

Jest wiele czynników składających się na tragiczny finał wyprawy badawczej. Udział w niej brali marynarze, którzy w większości nie mieli pojęcia o warunkach panujących na arktycznej północy Kanady i Alaski złożonej z tysiąca lodowych wysp. Byli marynarzami, profesjonalistami jeśli chodzi o żeglugę a nie przeżycie w ekstremalnych warunkach polarnych. Nawet sam sir Franklin popełnił wiele rażących błędów w planowaniu podróżny. Jednym z nich były konserwy Goldnera, które nie zostały poddane odpowiednim procesom gotowania jak i puszki, które "lutowane" był m.in. ołowiem, który po dłuższym czasie przenika do zawartości owych puszek. Po dłuższym czasie... Ekspedycja trwała prawie cztery lata. Również brak odpowiednich zapasów produktów bogatych w witaminę C miał bardzo duży wpływ na tragiczne fiasko wyprawy. Mianowicie jej brak spowodował plagę strasznej choroby zwanej szkorbutem. Główne objawy szkorbutu to samoistne krwawienie (szczególnie z wszystkich owłosionych części ciała), bóle całego ciała, wypadanie zębów i słabe gojenie się ran. Małe skaleczenia goją się tygodniami.
Poza wyżej wymienionymi można także wymienić zbyt małą ilość węgla, małe doświadczenie w tropieniu polarnej zwierzyny i ogólnie ekstremalny klimat, szczególnie arktyczna zima w ciemnościach trwających miesiącami. Mamy więc kilka elementów składających się  na tragiczny los 129 marynarzy. Ale czy aby na pewno to wszystko? Nie...

Dan Simmons genialnie nawiązuje do faktów z wyprawy sir John Frankilna. Bowiem wszystko co się wydarzyło w latach 1845-1848 wydarzyło się naprawdę. Simmons przedstawia nam krok po kroku losy wyprawy. Od jej planowania do jej finału. Poznajemy półświatek brytyjskiej arystokracji skupiającej najsławniejszych badaczy polarnych w tym między-innym samego sir John Franklina oraz ludzi takich jak komandor Crozier (Francis Rawdon Moira Crozier), którego irlandzkie pochodzenie sprawiało mu wiele problemu w otoczeniu brytyjskiej arystokracji. Crozier był komandorem drugiego statku biorącego udział w tragicznej wyprawie. Terroru...
Simmons wykazuje się także bardzo dużą wiedzą ze znajomości oprzyrządowania żeglarskiego, jak i sformułowań dotyczących zarówno samej żeglugi jak i sposobów postępowanie z lodem. Jako, że jestem zwykłym zjadaczem chleba o wielu rzeczach, w tym stopniach marynarskich nie miałem zielonego pojęcia więc parę razy musiałem się poratować internetem. Z reszta nie pierwszy raz w przypadku tego wspaniałego pisarza.

Jednak nie tylko suche fakty zmroziły mi krew w żyłach, lecz także pewna rzecz, która wykracza poza trzeźwe postrzeganie świata. Nie tylko ekstremalne warunki, głód, szkorbut, choroby, brak doświadczenia składają się na grozę powieści. Są jeszcze dwie straszne rzeczy stanowiące najgorsze co może spotkać człowieka skazanego na śmierć.
Jedna z nich to Coś.. coś co samo w sobie jest irracjonalne, wynaturzone.. Coś co po wszystkich przeżytych okropieństwach sprawia, że człowiek uwiadamia sobie iż był to zaledwie pierwszy stopień do piekła na schodach lęku, i bólu z którego nie ma możliwości powrotu. Po opuszczeniu czyśćca nie ma do niego powrotu...
Coś co rdzenni mieszkańcy Arktyki zwani Eskimosami zwą Tuunabaq będący "tupilkiem" okrutnej bogini Sedna, pani mórz i wszystkiego, co w nich żyje.  Tuunabaq może swobodnie przemieszczać się między światem duchów i ziemią zamieszkaną przez istoty ludzkie, mógł też przybierać dowolny kształt. Czy to ogromnego niedźwiedzia o trójkątnej głowie, czy to ciemności wnikającej bez oporu na najniższe pokłady statków i pogrywającej z nich marynarzy. Marynarzy? Raczej straceńców, kryształków lodu na lodowym pustkowiu. Każda wybrana przez Tuunabaqa postać była tak przerażająca, że nawet duchy nie mogły nań bezkarnie patrzeć, gdyż widok, który ujrzeli przywiódł by je do szaleństwa. Został on stworzony wyłącznie by siać śmierć i spustoszenie. Było to Coś obdarzone nawet pewną dawką humoru jeśli można tak nazwać składanie człowieka z powyrywanych części ciała kilku ludzi. Cóż, sir John Franklin i Crozier nie mieli zbyt wiele szczęścia. Nie mieli go nawet w najmniejszej elementarne cząstce fizyki kwantowej.

Wszystko to prowadzi do wynaturzenia i zamienia marynarzy w zwierzęta. Druga najbardziej przerażającą rzeczą po potworze rodem z eskimoskich mitów jest głód. Brak odpowiedniego pożywienia bogatego głównie w witaminę C nie tylko prowadzi do szkorbutu i ogólnego wyniszczenia organizmu lecz prowadzi także do ostatecznego aktu postępowania głodnego człowieka. Akt ten nazywamy kanibalizmem. Wiele razy porównujemy ludzi do zwierząt jednak to kanibalizm jest najgorszą z możliwych efektów utraty człowieczeństwa. Bo co mają do wyboru ludzie, którzy od miesięcy pozbawieni są w miarę normalnego pożywienia. Nie zawsze jest to sprawa świadomego wyboru. Zwierzęta niby nie mają rozumu. Maja natomiast doskonale wykształcony instynkt. Instynkt nastawiony na przetrwanie..

Tragizm wyprawy badawczej prowadzonej przez sir Johna Franklina na statkach HMS Erebus i HMS Terror, flagowych okrętach brytyjskiej marynarki wojennej Jej Królewskiej Mości połączony z mitologią plemion zamieszkujących północne obrzeża Ameryki Północnej sprawia, że nie można się oderwać od powieści Terror wydanej przez Dana Simmonsa w 2007 roku. Człowiek staje się tak pochłonięty lekturą, że jego serce wypełnia zimno nękające bohaterów książki.
Dan Simmons odtworzył ów mroźny świat fenomenalnie. Poznajemy go z perspektywy różnych osób. Poznajemy sposób myślenie różnych kultur. Od arystokracji, po niepasującego do niej wychowanego na wsi Irlandczyka, poprzez zwykłych marynarzy, okrętowych lekarzy i buntowników. Do dziś wspominam list doktora Harry'ego D.S. Goodsira do jego wuja z 2 lipca 1845 roku (oryginał znajduje się w kolekcji Royal Scottish Geographical Society).Ciekawym zabiegiem użytym przed Simmonsa jest fakt, że zaczynamy lekturę praktycznie od jej końca. Brniemy w czasie pochłonięci powieścią przemieszczając się wstecz i do przodu. Zaczynamy powieść w środku wydarzeń by potem przemieszczać się w czasie i przestrzeni poprzez różne sposoby narracji.

Terror to zdecydowanie opowieść grozy oparta na kanwie faktycznych historycznych wydarzeń. Poznajemy przygodę i ciekawość odkrywców zamieniającą się w dramat. Poznajemy wiele cech człowieka czy to w formie jednostki czy grupy a wszystko to w ekstremalnym świecie, którego większości z nas nie będzie dane ujrzeć na własne oczy.
Ciała niektórych marynarzy odkryto dopiero w latach osiemdziesiątych XX wieku. Doskonale zakonserwowane w mroźnym klimacie.
Gorąco polecam powieść czytelnikom o mocnych nerwach. Na pewno jest to zdecydowanie inna lektura niż dylogie Hyperiona i Endymiona ale na pewno również wspaniale napisana. Terror należy do powieść, w których podczas czytania przenosimy się umysłem w wir wydarzeń a wiele dni po ostatnim wersie powieści ciężko nam wrócić do rzeczywistości. Bo mi było ciężko. Do tej pory często wracam myślami do wydarzeń zawartych w książce a wtedy zimny dreszcz przeszywa moje ciało i zaczynam zgrzytać zębami..

- Odpływając stamtąd - powiedział Patrick Storey - nie mogłem oderwać oczu od tego przejmującego widoku: trzy tragiczne ofiary spoczywające na wieki w pobliżu swojego narzędzia zagłady: wielkiego stosu puszek po konserwach na miejscu obozu.

                                                    
polecam: http://www.miki.rembertow.net/romeya/franklin.htm (http://www.miki.rembertow.net/romeya/franklin.htm)

http://www.youtube.com/watch?v=MW_HjhO-cCY


Tytuł: Odp: Dan Simmons
Wiadomość wysłana przez: Filippo on Grudzień 20, 2010, 11:16:53
Książeczka na półeczce leży. Jest następna w kolejności. A ja chodzę nakręcony jak zegarynka na tą książkę. Zerkam, podnoszę, kartkuję i szykuję ją na przerwę świąteczną.
A po rekomendacji Dudditsa częstotliwość owych zachowań na bank się zwiększy. W ogóle to mam zamiar polecieć z Simmonsem od nowego roku. Najpierw Terror, potem Letnia noc, potem może jeszcze cosiki :]


Tytuł: Odp: Dan Simmons
Wiadomość wysłana przez: Duddits on Grudzień 20, 2010, 14:37:32
Polecam gorąco.. a raczej mroźnie ;) Ja czekam na przesyłkę z Ostrzem Darwina. Nowy egzemplarz wylicytowałem za - o zgrozo - 3,75 :D Zamierzam pobrać z sieci także Ilion gdyż nie dorwę tego cuda nigdzie. Olimp jeszcze można dorwać ale Ilion nie ma szans niestety.


Tytuł: Odp: Dan Simmons
Wiadomość wysłana przez: Filippo on Grudzień 20, 2010, 14:46:37
A ja od dawna mam ochotę na Letnią noc. Na allegro było do kupienia za chyba 15 zł. Oczywiście przegapiłem. Pamiętam, że kiedyś zacząłem ją czytać i bardzo mi się spodobała. Nie mam pojęcia dlaczego doczytałem tylko do 1/3. Teraz mam ochotę to nadrobić, ale jakoś ciągle się z nią bibliotekach mijam.
Ale na Terror jestem jak powiedziałem strasznie nakręcony. Zawieszę bombki, zmielę mak i siuup na pokład Terrora. Ech.. to będą dobre święta :D


Tytuł: Odp: Dan Simmons
Wiadomość wysłana przez: Duddits on Grudzień 20, 2010, 18:02:19
Święta na pokładzie Terroru... coś jak święta w piekle :D Ja cały czas trzymam kciuki za Drooda w lutym.


Tytuł: Odp: Dan Simmons
Wiadomość wysłana przez: Varjus on Grudzień 20, 2010, 20:41:41
Świetnie że kolejna osoba skusiła się na przeczytanie Terroru, ta książka jest naprawdę fenomenalna, począwszy od formy w jaką Simmons przyoblekł fakty historyczne, jak i sama jej zawartość merytoryczna. Masę faktów i częste używanie fachowego nazewnictwa części statków, może czynić - jak zauważył Duddits - lekturę książki czasami niełatwą, ale te szczegóły sprawiają że jesteśmy w stanie we wszystko uwierzyć, wydarzenia wydają się bardziej rzeczywiste i tym samym budzą większe przerażenie. Tym bardziej jeżeli do już paskudnej sytuacji wrzucimy to białe monstrum. Jak się zastanowić, Simmons chciał stworzyć horror doskonały, gdzie poza scenami mającymi budzić przerażenie wprowadzając wątek nadprzyrodzony, nie ma tak naprawdę czasu aby uspokoić skołatane nerwy. Najokropniejsze monstra zamieszkują oba pokłady statków Erebus i Terror, przemykają obok ludzi niepostrzeżenie, nie byłbyś w stanie ich na pierwszy rzut oka rozpoznać, ale z czasem? W tych skrajnych warunkach każdy z czasem jest zmuszony ukazać swoją prawdziwą twarz. Konstrukcja postaci to chyba największa zaleta tej powieści, po prostu pełnokrwiste, dosłowniej nie można by było chyba tego ująć. Zresztą nie spotkałem się jeszcze z negatywną opinią co do "Terroru", a to już o czymś musi świadczyć. Kto sięgnie po tą książkę, ten nie pożałuje.


Tytuł: Odp: Dan Simmons
Wiadomość wysłana przez: Duddits on Styczeń 18, 2011, 07:59:05
Zapraszam do artykułu poświęconego ostatniej wyprawie sir Johna Franklina, której tragiczny finał zainspirował Dana do napisania fenomenalnej powieści grozy pt. "Terror".
http://dansimmons.blogspot.com/2011/01/ostatnia-ekspedycja-franklina.html (http://dansimmons.blogspot.com/2011/01/ostatnia-ekspedycja-franklina.html)


Tytuł: Odp: Dan Simmons
Wiadomość wysłana przez: Filippo on Luty 07, 2011, 08:02:14
Wczoraj skończyłem Terror. Już dawno nie zdarzyło mi się żebym w taki sposób reagował na to co czytam. Terror to długa, szczegółowa historia opisana w sposób wyjątkowo sugestywny. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Nie będę się wgłębiał w fabułę, bo to bez sensu. Po przeczytaniu mogę powiedzieć, że dwie rzeczy z książki zapamiętałem najbardziej. Klimat - smutek, przerażenie, złudna nadzieja i mnóstwo innych uczuć, którymi nafaszerował mnie Simmons oraz to, że facet wie dokładnie jak mieszać gatunki. Gdzie przyspieszyć trzeba tam przyspieszał, gdzie zwolnić - zwolnił, gdzie krwią bryznąć - bryznął. Idealnie wyważone są te proporcje u niego. Przy tym bardzo podoba mi się kwiecisty styl Simmonsa. Facet naprawdę potrafi przenieść czytelnika w historię, którą opisuje. Książką jest naprawdę wyjątkowa. Kto jeszcze się za nią nie wziął, to polecam z całych sił. Odmrożenia gwarantowane :D

Zachłysnąłem się Simmonsem, więc od razu po Terrorze chwyciłem za Letnią noc - wciągająca i urocza jak na razie.
P.S. Duddits jeśli potrzebował byś reckę Letniej nocy na bloga to za jakiś czas mogę pomóc ;)


Tytuł: Odp: Dan Simmons
Wiadomość wysłana przez: Duddits on Luty 07, 2011, 13:49:51
Zachłysnąłem się Simmonsem, więc od razu po Terrorze chwyciłem za Letnią noc - wciągająca i urocza jak na razie.
P.S. Duddits jeśli potrzebował byś reckę Letniej nocy na bloga to za jakiś czas mogę pomóc ;)
Jeśli napiszesz w miarę obszerną reckę to nie ma sprawy. Tylko radzę Ci się pospieszyć bo wczoraj zamówiłem Letnią Noc z Allegro ;)

Co do Terroru, to ja nie wiem jakich użyć słów na opisanie tego co czuję. Skończyłem książkę w listopadzie i dalej o niej myślę. A gdy to robię to czuję jak by coś ciążyło mi na żołądku gdy wspominam co się tam działo. Filippo, zapraszam Cię na mojego bloga o Danie na lekturę artykułu o feralnej wyprawie Franklina. (http://dansimmons.blogspot.com/p/artykuy.html)

Zapraszam także innych na fragment Terroru. (http://dansimmons.blogspot.com/p/fragmenty.html)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: BrunoS. on Marzec 14, 2011, 18:48:50
Jetem dopiero po 180 stronach Terroru (czas na czytanie ostatnio średnio u mnie wygląda), ale musiałem skrobnąć tę krótką notkę. Ta książka, jak na razie jeste GENIALNA!!! Tak klaustrofobicznego klimatu jeszcze w literaturze nie doświadczyłem, piknie. Dudd chopie, jeśli do końca trzyma ona taki poziom to piwko się należy za polecenie takiej perełki...


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Duddits on Marzec 15, 2011, 09:44:23
Kurde, trochę to głupio wygląda jak w każdym temacie tegoż działu moja odpowiedź jest ostatnią, ale jak czytam takie piękne posty to trudno się powstrzymać od pisania. Bruno, im dalej w pak tym lepiej. Skoro wygłaszasz taka opinie po 180 stronach to zastanawiam się co napiszesz gdy na całego otworzy się puszka Pandory ;)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: ciach_eemuu_ciach on Marzec 15, 2011, 19:25:36
Kurde, trochę to głupio wygląda jak w każdym temacie tegoż działu moja odpowiedź jest ostatnią

Ech to nie będzie ostatnia  :) Po przeczytaniu forumowego wątku Dana Simmonsa sam poczułem nieodpartą chęć zapoznania się z twórczością tego Pana. Zaczynam od "Terroru". Jestem na początku (około 50 stron) i to może być coś. Książka rokuje bardzo dobrze (rewelacyjnie). Jak przeczytam dam znać jakie ostateczne wrażenia.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Marzec 20, 2011, 16:00:06
Jestem ledwie na początku Terroru. Dokładnie na 60-tej stronie  :rad2: Nie mniej jestem zadowolony. Jeszcze co prawda nie wsiąkłem w tą powieść, ale nie mam zbyt wielu zastrzeżeń. Sugestywny klimat, specyficzny język (jakby z epoki). Bardzo fajnie rozwiązano kwestię narracji: obok normalnych rozdziałów z dialogami pojawiają się zapiski z dzienników. I tu mam małą bolączkę: konkretnie chodzi mi o chronologię- ciągłe przeskakiwanie w czasie, w przód i w tył. Nie wiem, jak wy mieliście, ale jaj się nie mogę z tym połapać. Zawsze jak zaczynam czytać rozdział to wracam do poprzedniego, żeby się zorientować, czy to co teraz czytam dzieje się wcześniej, czy później. Nie wiem nawet, czy to robić, czy po prostu brnąć przed siebie a z czasem wszystko powskakuje na swoje miejsce :pff6: Mam taki rebus na głowie, że masakra. Niby wszystko fajnie, dobrze się to czyta, ale te przeskoki mnie zupełnie dezorientują.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: BrunoS. on Marzec 20, 2011, 18:01:47
obok normalnych rozdziałów z dialogami pojawiają się zapiski z dzienników. I tu mam małą bolączkę: konkretnie chodzi mi o chronologię- ciągłe przeskakiwanie w czasie, w przód i w tył. Nie wiem, jak wy mieliście, ale jaj się nie mogę z tym połapać.

Nie wiem Master z czego ta dezorientacja wynika. Ja też jestem akurat w trakcie czytania Terroru (ok. 300str.) i ksiązką jestem wręcz zachwycony. Owe przeskoki w czasie to dla mnie najwieksza zaleta tej ksiązki i w żadnym razie ten zabieg nie sprawia mi problemów. Może cos cie w trakcie czytania rozprasza i stąd taka mieszanina. Z mojej strony żałuję, że dosyc powazny brak czasu na czytanie, który własnie mam trafił akurat na czytanie tej powieści. Ale powoli brnę do przodu i czerpię radośc z każdej przeczytanej strony. Pozdro i skup sie bardziej :)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: krashan on Marzec 21, 2011, 22:26:24
Kapitalna powieść. Arktyczny chłód bije z każdej strony tej książki, że niemalże można go poczuć na własnej skórze. Świetny klimat, perfekcyjnie ukazana bezradność i paniczny strach bohaterów. Postać potwora budzi autentyczne przerażenie. Od tej książki nie można się oderwać. Jedna z najlepszych powieści jakie czytałem.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: ciach_eemuu_ciach on Marzec 28, 2011, 18:51:08
Dziwna ta książka. Jest świetna jednak czegoś jej brakuje aby być rewelacyjna. I nawet nie umie stwierdzić czego...Klimat jest mroźny i bardzo sugestywny, bohaterowie są wspaniali (Irvinq, Crozier, Goodsir, tajemnicza Lady Cisza, Blanky, Fitzjames i inni), historia ciekawa, katastrofę czuć w powietrzu, element nadprzyrodzony pobudzający wyobraźnię, natomiast finał zaskakujący. Wczoraj skończyłem i chyba jeszcze potrzebuję trochę czasu aby przetrawić to i owo. Jak już przetrawię to napisze coś więcej. Chociaż recenzja Dudditsa właściwie doskonale opisuje "Terror". Książka godna polecenia.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: BrunoS. on Kwiecień 07, 2011, 09:06:50

Skończyłem właśnie Terror...uffff co to była za przygoda!!! Zacząć należy chyba od tego, że czytanie tej powieści trafiło u mnie na okres, gdzie nie miałem prawie w ogóle czasu na czytanie. Często nie mogłem czytać nawet 2-3 dni z rzędu, a gdy już zasiadałem do lektury, mogłem sobie pozwolić raptem na 40-50str. Dziś, z perspektywy czasu sam zastanawiam się czy tak dłuuuugie (prawie miesięczne) rozciągnięcie przeze mnie tej historii w czasie, nie wyszło mi na dobre. Czytanie jednej książki przez miesiąc to dla mnie jakieś całe setki lat świetlnych. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie bym mógł tę opowieść przeczytać w 3-5 dni i odłożyć na półkę biorąc się za kolejną.

Ale do rzeczy. To co Simmons zaoferował mi w tej książce to kwintesencja moich najśmielszych oczekiwań co do dobrej lektury. Postacie w niej występujące już chyba na zawsze zagoszczą w mojej pamięci.

Klimat wyobcowania i odosobnienia, a także świadomość ludzkiej małości w konfrontacji z wszechmocną siłą natury to dla mnie największe atuty tej opowieści. Każdy rozdział opowiadany z perspektywy innego członka ekspedycji był dla mnie tak samo fascynujący jak i przerażający. To co zasługuje według mnie na najwyższą pochwałę to fakt, że Simmons ukazał w tej powieści praktycznie wszystkie rodzaje relacji jakie mogą zaistnieć między ludźmi. Od miłości, przyjaźni i bezinteresownego poświęcenia, do chciwości, szaleństwa i krótkowzroczności w stosunkach z bliźnim. Kocham również tę książkę za ukazanie w najpiękniejszy sposób jaki dotychczas doświadczyłem w literaturze prostej i dozgonnej przyjaźni miedzy mężczyznami.

Opis końcowych miesięcy ekspedycji to dla mnie prawdziwy majstersztyk. No i to odwieczne pytanie w trakcie lektury... A co Ty byś zrobił będąc na miejscy bohaterów???

Oceniam tę książkę na 9/10. Niczego w niej nie zabrakło aby nie mogła dostać ?10?. Uważam jednak, że nota ta jest sprawiedliwa. A prawdziwa ?10? należy się przede wszystkim bohaterom tej opowieści, którzy blisko 170 lat temu musieli się z tą historią zmierzyć naprawdę.

PS- jak zwykle w opowieściach, które wywarły na mnie bardzo wielkie wrażenie wybieram sobie bohatera, z którym najbardziej się zżyłem. W tam przypadku nie mogło być inaczej. W Terrorze był nim nikt inny, jak...
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Dudd chopie, jaszcze raz dzięki za cynk dotyczący tej pozycji. Wcześniej wspominane piwko, należy się jak najbardziej. :)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Duddits on Kwiecień 07, 2011, 14:57:56
Podobnie jak Ty, lekturę powieści miałem rozciągniętą na dłuższy okres. Czytałem Terror prawie przez cały listopad. Byłem wtedy w Danii i gdy wracałem przemarznięty na nocleg, pozostawało mi nie dużo czasu na czytanie między 2 a 4 w nocy. Oczywiście fabuła powieści nie sprawiła, że zrobiło mi się cieplej.

Do tej pory jak pomyślę co się tam działo to czuje pewien ciężar na żołądku. Tak ja wtedy gdy widzi się okropne rzeczy. Do tego jak pomyślę, że tych biednych marynarzy spotkało to naprawdę.. brrr. Nie życzę nikomu takich przeżyć.

Bardzo  mi się też podobał wątek metafizyczny. To jak Crozier zmienia się wewnętrznie pod okiem niemej eskimoski to majstersztyk. Cała ta mitologia plus autentyczne fiasko wyprawy Franklina. Simmons pokazał, że jest mistrzem. Nie tylko Hyperion to wspaniałe dzieło.

Do tego ten tragizm. Gdyby nie jedno głupie posunięcie pewnego buntownika, być może większość by ocalała z pogromu. Sam scena gdy wreszcie i on spotyka się w oko w oko z... to jeden z najlepszych momentów powieści. Tak samo jak list Goodsira.

BrunoS.. Zapraszam na mojego bloga do lektury artykułu na temat wyprawy. Komentarze mile widziane ;)
http://dansimmons.blogspot.com/2011/01/ostatnia-ekspedycja-franklina.html (http://dansimmons.blogspot.com/2011/01/ostatnia-ekspedycja-franklina.html)
http://dansimmons.blogspot.com/2010/12/terror.html (http://dansimmons.blogspot.com/2010/12/terror.html)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: BrunoS. on Kwiecień 07, 2011, 16:06:53
Sam scena gdy wreszcie i on spotyka się w oko w oko z... to jeden z najlepszych momentów powieści. Tak samo jak list Goodsira.

Dokładnie!!! Dla mnie każda scena z... była fascynująca.
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Och długo by pisać o tej książce. Na bloga na bank zaglądnę i coś skrobnę Dudd.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: ingo on Styczeń 13, 2012, 12:53:25
W Biedronce pojawiły się egzemplarze tej książki za 9,99 zł :) Nieprzewidziany wydatek mnie dzisiaj w niej napotkał ;)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: czarnaJagoda on Luty 08, 2012, 23:36:17
Mnie także lektura zajęła mnóstwo czasu, ale to z winy braku czasu w ogóle. Teraz mam chwilowy odwyk od dobrych książek, bo wciąż jeszcze trawię Terror.
Co mi się podobało? Chyba wszystko, nawet to, co z początku działało mi na nerwy. Podobali mi się bohaterowie, a konkretnie to to, że było ich tylu, a każdy inny. Tylko to trochę po chamsku, jak autor zapoznaje mnie z jakimś bohaterem, sprawia, że go lubię coraz bardziej a i tak od początku wiem, jak skończy... no, może nie dokładnie jak, bo jedni kończą głupio, inni tragicznie, jeszcze inni - bohatersko. Niemniej jednak z każdym trzeba się będzie rozstać.
Podobały mi się, choć nie od razu, przeskoki w czasie. Dlaczego mi się podobały? Nie wiem, po prostu Simmons ładnie to wszystko skomponował i chyba gdyby wszystko opisał w chronologicznym porządku, powieść byłaby miejscami cokolwiek nudna. Przynajmniej z początku.
Podobała mi się sceneria - idealna dla powieści grozy. Sama zaś groza tym większa, że wiemy, iż Simmons opisuje (przynajmniej do pewnego momentu) historię autentyczną.
Podobało mi się, że nawiązuje do mitologii Eskimosów, bo to zawsze jakaś odmiana od wierzeń starożytnych Greków, Rzymian czy Celtów, no i jest jak najbardziej na miejscu w tych okolicznościach przyrody.
Co zaś się tyczy samego potwora - nawet bez niego Terror mógł być powieścią grozy, na podobnej zasadzie co Władca much Goldinga czy Dziewczyna z sąsiedztwa Ketchuma, czyli pokazującą, że najgorszym potworem może być człowiek. Jeszcze jak do tego dodać otoczenie, brak jedzenia i choroby, to naprawdę żaden potwór nie jest niezbędny, by historia na długo zapadła w pamięć. Jednak imo potwór jest po to, żeby uzasadnić zakończenie powieści.
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Nie wiem jeszcze, czy Simmonsowi udało się mnie przekonać do zapoznania się z "Biblią Croziera", bo to jednak potężna kobyła, ale niewątpliwie zainteresował mnie nią, a to dobrze, bo jednak to chyba wstyd prawie nie mieć pojęcia o czym to wielkopomne dzieło traktuje.

Tak na marginesie: dlaczego link do strony z opisem owej feralnej wyprawy mówi mi, że strona już nie istnieje i czy istnieje może gdzie indziej?


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Duddits on Luty 09, 2012, 15:05:43
Jeśli chodzi Ci o mój artykuł z bloga to jest on tu, w dziale Simmonsa.

Co do książki to miałem wziąć się za ponowną lekturę, póki trzaska mróz, ale zdecydowałem się na "Lód" Dukaja ;)
Co do potwora to moim zdaniem powieść by dużo straciła bez niego. Nie było by tej otoczki grozy związanej z "czymś z lodu co zabija". Wszystko jest tak dobrze pomyślane, że nic dodać, nic ująć. Nie widzę wad w tej książce :)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Marzec 10, 2012, 12:19:22
To możecie i mnie dopisać do tej skromnej listy osób, które chylą czoła Simmonsowi za napisanie książki "Terror". ;) Świetna książka, arktyczny klimat, postaci, narracja, marynistyczne słownictwo, przygoda oparta na faktycznych wydarzeniach, groza, potwór, mitologia Eskimosów to chyba najważniejsze w tej książce. :)

Na początku denerwowała mnie chronologia wydarzeń przez co przeszedłem przez te ok 150 stron trochę zirytowany i nie bardzo mi się to podobało, bo mój zapał (po części spowodowany pochlebnymi opiniami) przygasł. Do czasu, aż się trochę to uspokoiło i wydarzenia parły do przodu. I powiem ,że od tego momentu nie mam książce kompletnie nic do zarzucenia. Uważam "Terror" za książkę rewelacyjną i myślę że powinien ją przeczytać każdy szanujący się czytelnik grozy oraz taki, który chce porządnego czytadła.  :)

Daje książce 5+/6. Nie wiem czemu, ale czegoś mi zabrakło, aby móc dać maks. Nie wiem co to jest, ale myślę, że to znajduje się na kartach książki, czego nie wyciągnąłem w pełni i zrobię to za drugim razem. Może ta początkowa irytacja sprawiła, że coś przegapiłem lub po drodze nie zrozumiałem. Nie wiem. Ale bankowo przeczytam ją po raz drugi, aby się o tym przekonać. :) Niemniej jednak Simmons udowodnił, że nie tylko w pisaniu science fiction jest świetny. Cholernie dobry pisarz. :)

Nie wiem jak was, ale mnie sceny takie jak...

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

...po prostu wgniotły w fotel.  :o

Dud, kaj żeś znowu podział tego bloga?!  :(


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Marzec 10, 2012, 16:49:16
Po tych pochlebnych opiniach będę musiał w końcu przysiąść i przeczytać Terror... Wstyd przyznać, ale odpuściłem i książka stoi na półce nie czytana. Coś czuję, że sporo tracę ;)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Marzec 10, 2012, 18:03:18
Ty też narzekałeś na te przeskoki, ale myślałem, że skończyłeś. :P Tak jest do czasu,a potem akcji leci do przodu. ;) Niekiedy pojawią się retrospekcje, ale nie wygląda to tak, jak na początku. Potem to już po prostu czujesz ten chłód całym sobą, widzisz bloki lodowe, obawiasz się arktycznego potwora razem z bohaterami, przez co czujesz momentami szybsze bicie serca, i nigdy nie wiesz, czego się spodziewać. Ta książka momentami wali tak po łbie, że nie wiesz co powiedzieć. :D Serio, zrób sobie przerwę od Toma i literatury wojennej, i zabieraj się czym prędzej za Terror. Tak na marginesie, tytuł to nie tylko nazwa statku.  :diab9: :D


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Duddits on Marzec 17, 2012, 17:14:07
O, Ciacho po Terrorze. Ja powtórkę już mam za sobą i jak tak dalej pójdzie to będę czytał co roku, w najmroźniejsze dni. Więcej uroku jest, gdy za oknem -30 :D. Dwie sceny, które wymieniłeś, te z Goodsir'em i Hickey'em to chyba rzeczywiście najlepsze momenty w książce. Tak samo jak
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Bardzo mi się też podobały wstawki z przeszłości Croziera, Franklina jak i innych podrzędnych bohaterów. Sam nie wiem co lepsze. Hyperion, czy Terror. Czapki z głów. Jedna z tych książek, dla których warto czytać :)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Marzec 17, 2012, 20:19:08
No, te całe odcięcie się od wyprawy z początku przymusowe/konieczne a potem i dobrowolne i wgłębianie się w ten świat było świetne. Tylko szkoda, że to podłoże mitologiczne jest tak "stężone" pod koniec a nie rozłożone w większej ilości w trakcie fabuły. Bo tam po drodze co prawda trochę było tych odniesień do mitologii Eskimosów, ale nie za wiele dopiero na koniec jest taki mocny nacisk i troszkę tego za dużo. Aczkolwiek to wdrażanie się w życie Eskimosów za sprawą Ciszy bardzo dobre. :) Sam zabieg tego odcięcia Croziera od wyprawy tak jeszcze podkreślił wartość tej książki i fachu, jaki Simmons ma w ręku. :) Też na pewno przeczytam raz jeszcze, może w przyszłym roku na zimę, bo w ciepłe dni tego nie sposób czytać. :)

Sam się zastanawiam kiedy sięgnąć po drugą dylogię. Może z 3-4 książki jeszcze jakieś i w kwietniu to zacznę. :)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Beaver on Sierpień 23, 2012, 13:46:05
Dziś na Carpe Noctem pojawiła się analiza "Terroru" (http://www.carpenoctem.pl/teksty/akademia-literatury-popularnej-8/) w ramach Akademii Literatury Popularnej. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, to zapraszam do lektury czy też ewentualnej dyskusji :) UWAGA - artykuł niech czytają TYLKO osoby, które mają powieść za sobą. Naszpikowany jest spojlerami.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Wrzesień 21, 2012, 16:44:29
UWAGA poniżej będą spojlery z Terroru i dylogii Endymiona.

Uff... po ponad dwóch miesiącach przeczytałem Terror :)
Książka jest niesamowita, długa, pełna opisów, prawdziwie epicka. Historia brytyjskiej wyprawy badawczej dowodzonej przez sir Johna Franklina jest na prawdę niezwykła. Dodatko Simmons uzupełnił swoje dzieło o aspekty nadprzyrodzone, a konkretnie
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
. Pomysł ciekawy, jednak zdecydowanie niewykorzystany w pełni. Teraz zaczną się narzekania :P
Kilka ładnych lat przed napisaniem Terroru, Pan Simmons stworzył genialną dylogię Endymiona (stanowiącą kontynuację dylogii Hyperiona). Pojawiał się tam
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Tutaj Simmons dokonał autoplagiatu, który w moim osobistym odczuciu widoczny jest w związku pomiędzy
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Na domiar złego to, co w Endymionie się sprawdzało, tutaj sprawia wrażenie wsadzonego na siłę. Na dokładkę Autor raczy nas krótkim rozdziałem
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Książka zyskała by więcej, gdyby skupić się wyłącznie na motywie wyprawy badawczej i walki o przetrwanie. Dodanie mitologii i motywu potwora pogorszyło moją końcową ocenę powieści. Książka jest świetnie skonstruowana, sprawia wrażenie solidnej powieści historycznej, lecz to co miało ją uatrakcyjnić trochę jej zaszkodziło...

Ode mnie (lekko naciągane) 5/6.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Wrzesień 21, 2012, 19:29:46
Tylko że bez tej mitologii Master, to byłaby całkiem inna książka. :) Przede wszystkim na półce z innymi gatunkami by stała, po za tym kurde przecież ta mitologia była ciekawa wiedziałeś przed tym cokolwiek o mitologii Eskimosów? :) Moim zdaniem i tak wyciągniętego z tego najważniejsze, można było więcej i można inaczej było ten wątek rozłożyć na cały tekst, bo tak na koniec trochę tego za dużo było. Ale ostatecznie mi się bardzo podobało. :)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Wrzesień 21, 2012, 20:08:21
Mi najbardziej przeszkadzało rozłożenie akcentów. Prawie całą książkę mamy walkę o przetrwanie, potworek pojawia się ileś razy, jest klimat, tajemnica, a tu nagle pod koniec książki Simmons wyskakuje z jakąś mitologią. Wiem Ciacho, że wtedy byłaby zupełnie inna książka i według mnie byłaby lepsza. Po prostu cała ta mitologia z dupy wzięta, bo pojawia się nagle.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Wrzesień 23, 2012, 18:13:50
No właśnie tak się nagle pojawiła i trochę za dużo w jednym miejscu, i gdyby to było rozłożone na cały tekst to lepiej by to wypadło. Ale nie uważam akurat tego za zbędne, tylko za odrobinę zbyt długie. :) Ale atmosferę niepokoju Simmons niezłą stworzył w momentach, jak pojawiał się śnieżny potwór, nie? Szczególnie jedna postać z załogi Terroru miała niezbyt miłe przeżycia z nim. :D Poza tym na plecach się czuło chłód podczas czytania, co jest prześwietne. :) Na pewno jeszcze wrócę do tej książki mroźną zimą. :P

Nie mogę się doczekać Illionu i Olimpu...  :roll:


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Wrzesień 23, 2012, 19:00:05
Klimat jest rewelacyjny, bez dwóch zdań. Ponadto Simmons świetnie oddał relacje między postaciami i obyczajowość połowy XIX wieku. Tak dobrze, że największą niechęcią darzyłem... sir Franklina :D Koleś był niesamowicie arogancki i zarozumiały.
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Największe wrażenie zrobiła na mnie jedna scena.
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

BTW Ciacho, kogo miałeś na myśli?


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Wrzesień 23, 2012, 20:37:51
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Ale myślałem, że nastąpi to później. A tu Crozier był the best of survivor. :P

Cytuj
BTW Ciacho, kogo miałeś na myśli?

Właśnie o tego kolesia z tej gonitwy. :) On to przetrwał, ale miał najbardziej przerypane, bo był dosłownie gnębiony przez tego potwora. :P Taki balans na krawędzi, ułamek sekundy czy minimalny ruch i mu się udawało. I powiem Ci szczerze, że ja do pewnego momentu wierzyłem, że mu się uda do końca, ale jednak nie. :D Zejście ze sceny tej postaci też było niezłe.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Jachu on Luty 14, 2013, 08:46:04
http://hatak.pl/aktualnosci/seriale/29078/Terror_Dana_Simmonsa_jako_serial_stacji_AMC/

Będzie ekranizacja "Terroru" :) Oby zakończona sukcesem, to może MAG wznowi w  twardej oprawie :)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Luty 14, 2013, 12:09:05
Jak Ridley Scott będzie maczał w tym palce, to super - nie mam większych obaw. A jeśli przy okazji MAG wyda to tak, jak Hyperiona, Endymiona czy Drooda - jeszcze lepiej :) Z miejsca wymieniam :D


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Luty 14, 2013, 21:49:18
Też o tym wczoraj czytałem. Kapitalna wiadomość! :) Producent nie tylko Ridley, także Alexandra Milchan i David Zucker - także będzie podobny styl, jak w The Walking Dead. :)

Ale co do nowego wydania Terroru, to na Mag bym nie liczył Master.

Cytuj
Andrzej Miszkurka napisał:

Z backlisty Simmonsa interesuje mnie tylko Ilion, Olimp, Carrion Comfort i być może kiedyś Terror. Nie chcę wydawać wszystkiego, co napisał.

Ilion i Olimp będą owszem w takim wydaniu(nie wiadomo kiedy), jak dylogie i Drood, co do wydania Carrion jeszcze nic nie wiemy, ale prawdopodobnie w czerwcu w paperbacku. ;)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: the patient on Sierpień 19, 2014, 12:44:58
Coś temat ekranizacji terror ucichł, i żadnych informacji aktualnych nie widzę w sieci. Może i dobrze do dopiero przymierzam się do książki.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Sierpień 19, 2014, 13:11:59
Kurczę, mówiąc szczerze nawet nie wiedziałem, że ma być ekranizacja Terroru, toteż mnie zdziwiłeś. Wiem, że przymierzali się do Hyperiona, ale też im coś nie idzie.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Mandriell on Wrzesień 11, 2014, 09:57:22
Wczoraj widziałem w Dedalusie (w Częstochowie) 3 egzemplarze Terroru. 12 zł za sztukę.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Wrzesień 13, 2014, 17:24:55
Dla zainteresowanych tę historyczną cząstką tej zajebistej książki, znalazłem takie o to info:

(http://bi.gazeta.pl/im/09/99/fd/z16619785Q.jpg)

Wyjaśniła się jedna z największych zagadek w historii Arktyki. Znaleziono statek z ekspedycji admirała Johna Franklina, która prawie 170 lat temu zaginęła na Oceanie Arktycznym.

- Nie jest na razie pewne, który z dwóch statków Franklina udało się namierzyć naszym badaczom. Zdjęcia z sonaru pokazują bardzo wyraźny obraz wraku na dnie w Cieśninie Wiktorii między wyspami Wiktorii i Króla Williama. Wchodzą one w skład Archipelagu Arktycznego - poinformował podczas specjalnej konferencji premier Kanady Stephen Harper. - Jestem szczęśliwy, że udało się rozwiązać jedną z największych zagadek w historii Kanady. Wkrótce uda się też z pewnością znaleźć drugi z okrętów, które w 1845 r. wyruszyły na poszukiwania Przejścia Północno-Zachodniego - dodał premier.

Przejście Północno-Zachodnie to najkrótszy szlak morski z Europy Zachodniej na Daleki Wschód, który wiedzie przez cieśniny i przesmyki Arktyki. Przez wieki poszukiwali go żeglarze wielu narodowości. Najtragiczniej w historii zapisały się ekspedycje wysyłane przez Imperium Brytyjskie w XIX w., czyli w okresie, w którym Royal Navy panowała na morzach i oceanach. Najbardziej znaną z tych ekspedycji kierował właśnie admirał John Franklin.

Wyprawa z 1845 r. była już jego trzecią podróżą mającą na celu odkrycie Przejścia Północno-Zachodniego. Tym razem wszystko wskazywało na to, że musi się ona udać. Pomny na doświadczenia z dwóch poprzednich ekspedycji Franklin zadbał o to, by jego dwa statki - "Erebus" i "Terror" - były najlepiej zaopatrzonymi okrętami Royal Navy, jakie kiedykolwiek wyruszyły na Daleką Północ. Skompletował też bardzo doświadczoną załogę.

Mimo to statki i 129 uczestników wyprawy rozpłynęło się we mgle. Zaginęli bez śladu.

W pogoni za sensacją

Zaginięcie wyprawy Franklina wywołało w Wielkiej Brytanii ogromne poruszenie. Jego żona Jane zaczęła apelować o wysłanie ekspedycji ratunkowych. Niemal od razu popłynęło pięć statków. Marynarze zostawiali nawet na lodzie puszki z jedzeniem, licząc na to, że może trafią na nie koledzy z "Erebusa" czy "Terrora". Jednak nie znaleziono śladów zaginionych.

Tragedia wyprawy Franklina, ale też chęć zasłynięcia jako odkrywca tajemnicy przez dekady skłaniały żeglarzy do podejmowania kolejnych poszukiwań. W ciągu następnych 30 lat odbyło się ponad 40 takich wypraw. Na ironię zakrawa to, że w ich trakcie zginęło w sumie więcej ludzi, niż było na obu statkach Franklina.

Najgłośniejszą z wypraw ratunkowych była próba podjęta w 1850 r. przez Roberta McClure'a, kapitana statku HMS "Investigator". Też omal nie zakończyła się tragedią, ponieważ "Investigator" został uwięziony w lodach Arktyki. Po wielu miesiącach jego załogę uratował okręt "Resolute". Choć główny cel wyprawy - odnalezienie Franklina - nie został osiągnięty, członkowie "Investigatora" przeszli do historii, gdyż jako pierwsi pokonali Przejście Północno-Zachodnie. Sam statek pozostał uwięziony w lodach Arktyki i zatonął. Jego wrak odnaleziono dopiero w lipcu 2010 r. w pobliżu Wyspy Banksa.

Po długim czasie odnaleziono wreszcie ślady ekspedycji Franklina. Na wyspie Beechey w latach 80. zeszłego wieku odkryto szczątki trzech osób. Badania ujawniły dużą zawartość ołowiu w ich organizmach, więc część badaczy wysnuła teorię, że załogi uwięzionych w lodach statków zmarły w wyniku zatrucia ołowiem z puszek z zapasami żywności. Większość badaczy stała jednak na stanowisku, że marynarze najprawdopodobniej zmarli z głodu, mrozu i ogólnego wycieńczenia. Zachowały się także ustne przekazy Inuitów mówiące o uwięzionych statkach i wygłodzonych mężczyznach, którzy mieli się dopuszczać aktów kanibalizmu.

Archeologia? Nie, polityka

- Zdjęcia z sonaru są wyraźne i dają nadzieję, że we wnętrzu zatopionego okrętu znajdziemy wiele dobrze zachowanych przedmiotów - mówił stacji BBC Stephen Harper.

Rozgłos, jaki Kanadyjczycy nadają dziś swojemu odkryciu, jest ogromny, chyba nawet lekko przesadzony, bo pojawiają się porównania do odkrycia grobowca Tutenchamona. Nie dziwi to jednak, biorąc pod uwagę motywy, jakimi się kierują. Nie chodzi im bowiem wyłącznie o czystą archeologię i wyjaśnienie zagadki dręczącej historyków. Jak zwykle, wiele rzeczy sprowadza się do polityki, a w zasadzie do walki o wpływy i pieniądze.

Z powodu globalnego ocieplenia Arktyka się topi, a perspektywa otwarcia Przejścia Północno-Zachodniego dla regularnych rejsów wielkich transportowców staje się realna. Z takiej możliwości chętnie skorzystałyby - oczywiście za darmo - takie kraje jak Rosja, USA czy Chiny. Spotyka się to jednak z oporem polityków z Ottawy, którzy starają się przekonać świat, że Przejście to szlak na wewnętrznych wodach Kanady. Poszukiwania zatopionych okrętów mają być jednym z argumentów za tym, by Kanada miała wyłączne prawo do tych rejonów


;)

źródło:
http://wyborcza.pl/1,75400,16620474,Ostatni_rejs_Franklina__Znaleziono_statek_zaginionego.html#ixzz3D6052rYT


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: eddvard on Styczeń 27, 2015, 20:26:44
To i ja dorzucę do tego wątku ... ;)

John Rae. Zapomniany i potępiany, bo pisał o kanibalizmie ludzi Franklina

Jeden z najsłynniejszych brytyjskich podróżników John Rae przez lata był potępiany i został skazany na zapomnienie, bo ujawnił szokujący finał słynnej arktycznej wyprawy Franklina.

Szkocki podróżnik John Rae zniszczył sobie reputację i szanse na sławę, gdy w swoim raporcie ujawnił, że słynna wyprawa Franklina zakończyła się kanibalizmem. Jeden z największych brytyjskich badaczy Arktyki został skazany na zapomnienie, bo ujawnił, że wśród członków zaginionej ekspedycji szukającej Przejścia Północno-Zachodniego doszło do kanibalizmu. John Rae jako urzędnik Kampanii Zatoki Hudsońskiej został wysłany do Arktyki, by zbadać losy ekspedycji brytyjskiego żeglarza i badacza Johna Franklina, która zaginęła w 1846 r., gdy statki HMS "Erebus" i HMS "Terror" utknęły wśród lodów między Wyspą Wiktorii i Wyspą Króla Williama. Podczas jednej z trzech wyczerpujących wypraw w okolice podbiegunowe Rae dowiedział się od Inuitów, że ludzie Franklina zagłodzili się na śmierć. W swoim raporcie napisał, że "walcząc o przetrwanie, posunęli się do straszliwej ostateczności". Doniesienia Rae zszokowały wiktoriańskie społeczeństwo, które nie chciało pogodzić się z faktem, że brytyjscy odkrywcy mogli upaść tak nisko. Podżegana przed Karola Dickensa wdowa po Franklinie, powołując się na esej pisarza, rozpętała kampanię mającą ośmieszyć i umniejszyć raport Rae. Podważano wiarygodność Eskimosów i sugerowano, że to oni sami "zaatakowali i zamordowali odkrywców". W swoim eseju Dickens porównywał "stanowczość, hart ducha i odwagę" zaginionej załogi, z "niecywilizowanymi" Eskimosami, "garstką dzikusów żyjących wśród krwi i wielorybiego tłuszczu". Kraj ochoczo przyjął wersję Dickensa, a Rae tylko zrujnował sobie karierę. Choć dziś uchodzi za jednego z największych badaczy Arktyki, nigdy nie otrzymał tytułu szlacheckiego i do końca życia był w przez Brytyjczyków traktowany ozięble. Franklina pośmiertnie obsypano tytułami i honorami za rzekome odkrycie Przejścia Północno-Zachodniego. We wtorek w Kaplicy św. Jana Ewangelisty w opactwie westminsterskim odsłonięty zostanie kamień upamiętniający Rae. Jako symbol pojednania kamień umieszczono pod wielkim popiersiem Franklina. W uroczystości wezmą udział zarówno potomkowie Rae, jak i Franklina, a także Ken McGoogan, autor książki "Fatal Passage", która przyczyniła się do przywrócenia szkockiemu odkrywcy należnej mu chwały. Wielebny John Hall, opat Westminster, przyznał, że ma nadzieję, że kamień zakończy dysputę. - Cieszymy się na to pojednanie - powiedział. Dodał, że spodziewa się "ożywionych debat" na temat tego, który z podróżników jako pierwszy przepłynął Przejście Północno-Zachodnie. W tej dyskusji opactwo nie opowie się po żadnej ze stron. Pod popiersiem Franklina znajduje się informacja, że to on dokonał odkrycia, lecz większość współczesnych historyków uważa, że to Rae odnalazł jedyną drogę morską prowadzącą przez Ocean Arktyczny i łączącą Ocean Spokojny z OceanemAtlantyckim. Wielki norweski badacz Roald Amundsen, który jako pierwszy przepłynął przejście, twierdził, że znalazł je Rae, a nie Franklin.

Niezależnie od tego, jaka jest prawda, zasługi Rae są niepodważalne. - John Rae przeżył, bo poznał zwyczaje Inuitów i troszczył się o swoich ludzi - mówi Jane Hamilton, potomkini podróżnika. - Podczas wszystkich swoich wypraw arktycznych stracił tylko jednego człowieka. Doniesienia Rae potwierdzono w 1997 r., kiedy to odnaleziono szczątki członków ekspedycji, zaginionych na Wyspie Króla Williama. Kości nosiły ślady nacięć, co wskazuje, że wśród załogi doszło do kanibalizmu. Połączenie niesprzyjającej pogody, uwięzienie w lodzie i choroby zabiły wszystkich członków ekspedycji Franklina. Niedawno natrafiono na wrak jednego ze statków Franklina, który zatonął w pobliżu Wyspy Wiktorii. Minister ds. Szkocji Alistair Carmichael, parlamentarzysta z Orkney, gdzie urodził się Rae, od 10 lat walczy o uznanie dla wielkiego szkockiego odkrywcy. - Rae za życia nie doczekał się należnego uznania. Jest jedynym odkrywcą epoki wiktoriańskiej, któremu nie nadano szlachectwa - powiedział. Tłumaczenie: Lidia Rafa

Czytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/artykul/3590629,john-rae-zapomniany-i-potepiany-bo-pisal-o-kanibalizmie-ludzi-franklina,2,id,t,sa.html


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Czerwiec 10, 2015, 20:58:25
No i się doczekaliśmy wznowienia. :)

(http://3.bp.blogspot.com/-J3NHHOfaa7I/VXiVULFYysI/AAAAAAAABPs/C71Bn-hFd64/s1600/Teror_okladka.jpeg)

Wydawnictwo: Vesper
Data wydania: 24 czerwca 2015
Stron: 692
Cena: 59,90 zł


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Czerwiec 10, 2015, 21:58:34
Wiadomo, jakie to wydanie? Okładka miękka/twarda, i jaki format?

Edit:
zobaczyłem do Ciebie na bloga, że jednak miękka. Szkoda... Za taką cenę mogliby dać twardą okładkę :(


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: crusia on Czerwiec 10, 2015, 23:10:59
Boże, z tą ceną to trochę przegięli :P Ciekawe ile stron będzie miała ta wkładka z fotografiami i posłowie. A skąd data 24 czerwca, skoro na fejsie pisali, że początek lipca?


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Czerwiec 11, 2015, 09:52:16
Też mnie rozwaliła ta cena, tym bardziej że myślałem, że to twarda, a doczytałem, że jednak miękka po tym, jak wkleiłem tutaj wiadomość. Porąbało ich chyba. Ja rozumiem, że te fotografie będę i posłowie doktora, ale bez przesady.  :pff2:


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Czerwiec 11, 2015, 10:22:17
Wysłałem do Vespera maila z zapytaniem, czy nie ma szansy na twardą okładkę.

Dostałem odpowiedź, że nie planują wydania w twardej okładce.

_________________________________________


Jak mam zapłacić 60 zł za 700 stron w miękkiej okładce, która pewnie po jednokrotnym przeczytaniu będzie miał uszkodzony grzbiet, to zastanawiam czy warto kupić, czy może poczekać na starsze wydanie na Allegro...


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: eddvard on Sierpień 09, 2015, 17:40:35
Kupiłem wznowienie Terroru. Pomimo braku twardej okładki, w środku jest pięknie, nie ma co porównywać z poprzednim wydaniem - lepszy papier, no i kolorowe fotki z okresu podboju Arktyki - coś wspaniałego. Niezdecydowanym polecam ;)

Poza tym, jeśli sprzedaż Terroru będzie dobra, to Vesper może wziąć na warsztat coś nowego Simmonsa (tak mi napisali), bo jeśli chodzi o MAGa (aka OBSuwa), to na nic bym nie liczył ...


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Sierpień 09, 2015, 18:16:06
No ja planuje kupić wznowienie, choć wcześniej myślałem o poprzednim wydaniu. Jednak chyba się zdecyduje. A jak sprawa wygląda z jakością wydania? 700 stron w formacie 16x24. Mocne, solidnie?


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Blackd9 on Sierpień 09, 2015, 19:08:53
Widzę ,że książka całkiem ciekawa. Okładka także dobra. Wiecie gdzie najlepiej kupić?


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: eddvard on Sierpień 09, 2015, 21:37:07
Rozmiarowo nowy Terror jest taki sam jak stary, ale poza tym nie ma co porównywać jakości wydania, bo stare wydanie nie miało żadnej jakości :D. Szkoda kasy na to stare wydanie - tym bardziej, że nowe możesz kupić bez problemu o 20 PLN taniej od ceny okładkowej. Jedyną rzeczą, do której można się przyczepić to brak twardej okładki, jednak zaraz o o tym zapomnisz. Książka wygląda naprawdę ładnie, na pewno się nie rozleci, dobry papier, kolorowe fotki, polecam ;)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: crusia on Sierpień 09, 2015, 21:43:51
Stare wydanie ma ten plus, że o ile się gdzieś trafi, można je mieć za dyszkę :D

A jeśli chodzi o samą formę to ja tam uważam, że tak grube książki aż proszą się o e-booka.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: eddvard on Sierpień 09, 2015, 21:51:51
Jeśli chodzi o ebooka, to na razie wydawnictwo nie podjęło decyzji, czy będzie czy nie, więc może będzie. Pewnie czekają na wyniki sprzedaży ... zresztą ja też, bo liczę na inne Simmonsy od nich :P


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Sierpień 10, 2015, 08:14:40
Tak wracając do kwestii twardej okładki... Na pewnym forum przyglądałem się dyskusji o kosztach książek w Polsce i przy okazji omawiano ceny pomiędzy okładką miękką a twardą. Wierzcie lub nie, ale dla wydawcy są to dosłownie grosze i aż dziw, że przy wydaniu takiej cegły jak "Terror" wypuszczono miękką okładkę. Ponadto ta dyskusja dotyczyła rynku książki historycznej, czyli - jak dla mnie - z mniejszą ilością potencjalnych kupców, jak przy beletrystyce.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: eddvard on Sierpień 10, 2015, 09:33:38
Faktycznie, masz rację. Różnica pomiędzy twardą a miękką okładką, biorąc pod uwagę wszystkie koszta wyprodukowania książki, jest praktycznie żadna. W kwestii Terroru myślę, że Tylko Rock/Vesper chciał ciąć koszta jak się da stąd ta miękka okładka - tłumaczenie mieli przecież gotowe więc to im odpadło, pozostało dołożenie dodatków i fizyczne "zrobienie" książki". W ogóle to byli bardzo zdziwieni, że MAG tego nie wydał, i myśleli, że MAG ma zamiar wydawać inne pozycje Simmonsa. Wyprowadziłem ich z błędu :D i czekam na wyniki sprzedaży, bo może wyniknie z tego coś dobrego dla nas - czytelników. ;)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Paweł Mateja on Sierpień 10, 2015, 10:41:13
Pytałem o kwestię okładki gościa z Vesper na Woodstocku (swoją drogą mają tam stanowisko z kosmicznie przecenionymi książkami) i mówił, że różnica w cenie byłaby w okolicach 10zł, co już mogłoby być nie do przełknięcia. A szczerze mówiąc przeczytałem w miękkiej i książka ani się szczególnie nie rozpada ani nic. Ale dla mnie szczególnie w przypadku cegieł ebook > twarda oprawa.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Sierpień 10, 2015, 18:18:37
Tak wracając do kwestii twardej okładki... Na pewnym forum przyglądałem się dyskusji o kosztach książek w Polsce i przy okazji omawiano ceny pomiędzy okładką miękką a twardą. Wierzcie lub nie, ale dla wydawcy są to dosłownie grosze i aż dziw, że przy wydaniu takiej cegły jak "Terror" wypuszczono miękką okładkę.

O tej niewielkiej różnicy między twardą a miękką wspominał już Andrzej Miszkurka na forum Maga, stąd oni większość książek wydają w twardej, zakładając, że coś się sprzeda całkiem nieźle. W przypadku Simmonsa i jego Terroru zdaje się, że to przez to, że Trupia otucha nie sprzedała się tak, jak chcieli. Poza tym mają wznowienie Ilionu i Hyperiona, więc nie potrzebny był im Terror, który w poprzednim wydaniu kiepsko się sprzedał.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: eddvard on Sierpień 10, 2015, 18:31:37
A jak Twoim zdaniem miała się sprzedać książka, o której mało kto wiedział, że została wydana? :D
To odnośnie pierwszego wydania Terroru. Odnośnie polityki wydawniczej Maga żal pisać, więc zmilczę :D


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Sierpień 10, 2015, 19:03:56
Do tego, co napisał eddvard dodam, że nie dość, że jakość wydania była do kitu, to jeszcze wydaniem książki zajęło się wydawnictwo... nie słynące z wydawania książek :D Dziw, że potem w takim Dedalusie "Terror" walał się po półkach...

Sorry, ale "Terror" to druga książka z tego wydawnictwa, jaką widziałem w życiu.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: eddvard on Sierpień 10, 2015, 19:16:43
Słyszałeś tylko o dwóch, ponieważ wydania trzeciej pewnie już nie udźwignęli ;)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Wrzesień 08, 2015, 14:41:27
Dostałem dzisiaj paczkę z nowym wydaniem "Terroru":) W formacie innych książek Simmonsa z MAG-a, grube, ale sprawia wrażenie solidnego i oby się nic nie stało po przeczytaniu. W zasadzie jedyne obawy mam co do grzbietu, bo to najbardziej newralgiczne miejsce.

No i dodatek do książki. Historia odkrycia przejścia północno-zachodniego napisana przez naukowca z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu + na końcu wkładka z kilkunastoma zdjęciami na papierze kredowym (m.in. reprodukcje obrazów, portrety Johna Franklina i jego żony, zdjęcia z kilkunastoma oficerami, a także fotografie artefaktów wydobytych z wraków wyprawy Franklina, obrazy portretujące różnych odkrywców).


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Wrzesień 09, 2015, 10:35:23
Rozumiem, że w miękkiej, jeśli się o grzbiet obawiasz. Podobno miało być w twardej. Wrzuć w wolnej chwili fotkę jak to wygląda z boku i w środku. ;)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Paweł Mateja on Wrzesień 09, 2015, 10:53:11
Jest tylko w miękkiej, ale nie ma strachu, u mnie przeżyła czytanie bez strat.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Wrzesień 09, 2015, 15:07:06
"Terror" od początku miał być w miękkiej - nawet pisałem w tej sprawie do Vespera.

Poniżej zdjęcie - w tym porównanie do Ilionu.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Wrzesień 10, 2015, 12:15:01
To, że od początku miał być w miękkiej to ja wiem, bo sam o tym pisałem. Ale była szansa na twardą. Jednak chyba wydawnictwo się nie zdecydowało.

Dzięki za Fotę, Maser. Ładnie się prezentuje. Myślałem, że format mniejszy będzie, a tutaki jak poprzednio. Ale ten Ilion...piękność. Simmons i Stephenson to najlepiej wydani autorzy, którzy są na moich półkach. A wczoraj zacząłem czytać Simmonsa i stary, technika i nauka priorytet. :) Momentami jakbym czytał Wattsa. Ja już nie pamiętam, jak był napisany Hyperion, ale Illion jest pod względem językowym doyebany. I zapowiada się też fabularnie doyebanie, bo przeczytałem wczoraj od razu 70 stron i było...doyebanie. :D


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: maszynistaGrot on Sierpień 06, 2016, 07:18:39
Jeszcze nic Simmonsa nie przeczytałem, lecz zamówiłem "Terror" i mam nadzieję, że się nie zawiodę. Decydujący był artykuł Pawła

http://carpenoctem.pl/recenzje/terror/

No, jedynie to zdanie mnie zaniepokoiło;

<<Trzeba jednak uczciwie przyznać Danowi Simmonsowi, że choć jako horror nie jest ?Terror? dziełem udanym>>

Generalnie nie mam jakiś wielkich wymagań do tej powieści, biorąc jednak pod uwagę, że wznowienia dokonał vesper, co początkowo przeoczyłem liczę na wciągającą, mroźną fabułe. Wydawnictwo jest znane z klasyki powieści grozy w przepięknych wydaniach: Frankenstein, Dracula, Golem.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Sierpień 06, 2016, 07:59:10
O tę powieść możesz być spokojny. Simmons przy jej pisaniu wykorzystywał prace historyków - zarówno współczesnych, jak i autorów XIX-wiecznych. Mamy arktyczny klimat, dialogi w XIX-wiecznym stylu, bezimienną grozę czającą się w śnieżnej zadymce. Na klimat na prawdę nie powinieneś narzekać. W zasadzie jedynym "współczesnym" elementem narracji są dynamiczne akcje, gdy to "coś" otwarcie atakuje.
Powiedział bym, że "Terror" to taka "skuta lodem powieść gotycka" (pod warunkiem, że weźmiemy pod uwagę Twoją definicję gotyku (http://www.gothamcafe.pl/klasyka/literatura-gotycka/msg112126/#msg112126) - z którą się w sumie zgadzam - szczególnie "tajemniczość, odosobnienie, mroczny klimat, [...] zagadki, przerażające zbrodnie, ponura atmosfera").


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Sierpień 06, 2016, 18:03:39
Moim zdaniem najlepsza książka Simmonsa. Jest rewelacyjna. Naskrobałem na jej temat kilka słów zaraz po lekturze:

Arktyczna powieść grozy, napisana piórem jednego z najbardziej utalentowanych współczesnych pisarzy literatury fantastyczno-naukowej, opowiadająca o losach oficerów i marynarzy statków HMS Erebus i HMS Terror na nieznanych im terenach północnej Kanady. Głównym ich celem było odnalezienie Przejścia Północno-Zachodniego, ale aby tego dokonać musieli najpierw przygotować się na wiele miesięcy trudów, mrozu, walki z lodem, śniegiem i huraganowymi wiatrami. Do tego doszło jeszcze potem zwątpienie, walka z głodem i chorobami oraz strach przed Czymś, co tylko czekało na to, aby objąć ich w swoje ramiona śmierci.

Przygoda oparta na faktycznych wydarzeniach, przy tym mnogość świetnych - złych i dobrych - postaci, mroźny arktyczny klimat, mitologia Eskimosów, trud, głód, walka o przetrwanie, narracja i specyficzne marynistyczne słownictwo to wszystko, co przemawia na ogromny plus całej książki.

Trudno jest wskazać jakieś minusy w tej pozycji; na początku co prawda zdarzyło mi się pogubić troszkę w pomieszanej chronologii wydarzeń i trochę mnie to irytowało, ale wraz z posuwaniem się do przodu wszystko staje się jasne i zrozumiałem.

Zabrakło mi jednak czegoś, co pozwoliłoby mi dać full ocenę, czegoś co być może odnajdę, gdy sięgnę po "Terror" po raz drugi, bo na pewno to zrobię. Pomimo tego jest to jedna z najlepszych książek, jakie miałem możliwość przeczytać i polecić ją mogę z czystym sumieniem każdemu.



Takie książki zdarzają się bardzo rzadko i trzeba je czytać! I to nie jest w zasadzie stricte horror, a bardziej powieść historyczna+podróżnicza+marynistyczna+horror ( a właściwie elementy grozy).


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: maszynistaGrot on Sierpień 07, 2016, 07:13:23
A kiedy polecacie najlepiej czytać? Mnie się wydaje , że taka arktyczna atmosfera najlepiej podejdzie jesienią lub zimą :)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Sierpień 07, 2016, 07:15:41
Myślę, że wybieranie pory roku na książkę, to już gruba przesada ;) Nie trać czasu, bo to rewelacyjna lektura.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: maszynistaGrot on Sierpień 07, 2016, 12:42:14
Może i racja Master, choć u mnie póki co priorytet ma klasyka literatury, ci co śledzą moje poczynania na LC pewnie już się przyzwyczaili. Co nie zmienia faktu, że na pewno za "Terror" się z chęcią zabiorę, ale jeszcze nie tak szybko. Mam przeczucie że ta książka mnie niesamowicie pochłonie :)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Sierpień 07, 2016, 17:20:56
Myślę, że wybieranie pory roku na książkę, to już gruba przesada ;) Nie trać czasu, bo to rewelacyjna lektura.

W jednej wypowiedzi jednocześnie się z Tobą zgadzam i nie. Nie zgadzam, że grubą przesadą jest wybieranie książki na pod porę roku. Mi od zawsze najlepiej czytało się horrory, zwłąszcza klasykę (Poe, HPL, Blackwood) jesienią, a fantasy latem. Oczywiście nie wzbraniam się przed czytaniem w innym czasie, ale kilka pozycji odkładam właśnie na ten okres, teraz przykładowo Nos42A, a myślę jeszcze nad "Lodem" Dukaja. I "Terror" też czytałem jeszcze zimą, bo na początku marca, kiedy za oknem było zimno i biało, i klimat się pogłębiał. ;)Ale zważywszy na to, że już wiem, jaką rewelacyjną książką jest , zgodzę się z drugim zdaniem, żeby maszynista brał się za nią czym prędzej, tym bardziej żę w ostatnich lata nasze zimy to raczej jak wiosna wyglądają. ;)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Wrzesień 19, 2016, 13:41:50
Dla zainteresowanych tematem nowe wieści:

http://www.newsweek.pl/nauka/hms-terror-i-hms-erebus-odnalezione-zagadka-polarnych-ekspedycji-rozwiklana,artykuly,396974,1.html


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Wrzesień 19, 2016, 22:11:10
Również dla zainteresowanych: śledźcie kanał Planete+, a konkretnie wypatrujcie filmu dokumentalnego "Zaginiony statek Franklina", opowiadających o poszukiwaniach statków z pechowej wyprawy.
http://www.planeteplus.pl/dokument-zaginiony-statek-franklina_44987

Kiedyś go już oglądałem, ale jakoś umknęło mi, aby o nim wspomnieć. Sorry ;)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: maszynistaGrot on Styczeń 07, 2017, 06:49:26
"Terror"
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/259096/terror/opinia/34825809#opinia34825809

Jakieś bardzo wielkie arcydzieło to mi się nie wydaje, choć ogólnie ciekawa powieść. Może jeszcze kiedyś do Simmonsa powrócę. Napisał coś jeszcze szczególnie godnego uwagi?


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Styczeń 07, 2017, 09:45:48
Dwie dylogie: Hyperion/Upadek Hyperiona i Endymion/Triumf Endymiona. Jedne z lepszych powieści, jakie czytałem. Lekkie w czytaniu, nieskomplikowane s-f idące w kierunku powieści przygodowej.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Grudzień 11, 2017, 09:04:22
Terror ? oparty na powieści Dana Simmonsa serial produkcji AMC, stworzony przez Ridley?a Scotta, Davida Kajganicha i Soo Hugh ? be?dzie miał polska? premierę 5 kwietnia 2018 roku o 22:00 na kanale AMC Polska. Zapraszamy do zapoznania się ze zdjęciami z produkcji i krótkim teaserem.

Informacja prasowa:
Zainspirowany prawdziwymi wydarzeniami, Terror koncentruje sie? na niebezpiecznej wyprawie Kro?lewskiej Marynarki Wojennej, kto?ra wyrusza na nieznane terytorium w poszukiwaniu Przejs?cia Po?łnocno-Zachodniego. Załoga stanie w obliczu zdradliwych warunko?w, ograniczonych zasobo?w, gasna?cej nadziei na przetrwanie i strachu przed nieznanym. Czy komukolwiek uda sie? wyjs?c? cało z dramatycznej walki o przetrwanie? Przenikliwy mro?z, samotnos?c? i uwie?zienie na samym kon?cu s?wiata ? Terror s?wietnie pokazuje, co moz?e po?js?c? z?le, gdy grupa me?z?czyzn desperacko walcza?cych o przez?ycie, musi zmierzyc? sie? nie tylko z z?ywiołami przyrody, ale takz?e ze soba? nawzajem.

W 10-odcinkowym serialu wyste?puja?: Jared Harris (Mad Men, The Crown) jako Kapitan Francis Crozier, Tobias Menzies (Outlander) jako James Fitzjames, Ciara?n Hinds (Gra o Tron) jako Sir John Franklin; Paul Ready (Cuffs) jako dr Henry Goodsir, Adam Nagaitis (Sufraz?ystka) jako Cornelius Hickey, Nive Nielsen (Podro?z? do Nowej Ziemi) jako Lady Silence; Ian Hart (Marzyciel) jako Thomas Blanky oraz Trystan Gravelle (Mr. Selfridge) jako Henry Collins.

Producenci wykonawczy i showrunnerzy, David Kajganich i Soo Hugh, powiedzieli:

Terror stanowi unikalne poła?czenie fascynuja?cej historii, złoz?onych i pełnych niedoskonałos?ci bohatero?w, niesłabna?cego ludzkiego ducha, horroru i tajemnicy niezbadanego dota?d s?wiata. Nie moz?emy sie? doczekac? momentu, gdy widzowie doła?cza? do tego s?wiata.

Kre?cony na We?grzech w Budapeszcie, Terror produkowany jest przez Scott Free Productions, Emjag Productions i Entertainment 360 we wspo?łpracy z AMC Studios. Opro?cz Kajganicha i Hugh, producentami wykonawczymi serii sa? takz?e Ridley Scott, David W. Zucker, Alexandra Milchan, Scott Lambert oraz Guymon Casady.

Źródło: http://polter.pl/film/Serialowy-Terror-Dana-Simmonsa-na-wiosne-w82071

http://www.youtube.com/watch?v=35zwTLaLRNw


Zapowiada się bardzo dobrze! TO jeden z moich priorytetów filmowych na 2018. :)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Grudzień 11, 2017, 15:20:15
Oby wydali to na DVD. Kupuję bankowo :)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Grudzień 12, 2017, 08:51:36
Dla mnie najlepsze w tym wszystkim to rola Hindsa - to co on zagrał wcielając się w Juliusza to poezja i ta jedna rola sprawiła, że cholernie polubiłem tego aktora. Idealnie mi pasuje do tej ekranizacji. Nie mogę się doczekać. :)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: valar0 on Marzec 12, 2018, 15:14:38
Jest nowe wydanie w twardej oprawie (tylko gorsza okładka)
https://vesper.pl/preorder/572-terror-dan-simmons-oprawa-twarda-9788377312926


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Marzec 12, 2018, 22:37:46
Fajnie ujowa okładka, co? ;) A miała być taka ładna. Ale biorę to. Chętnie bardzo wrócę do tej książki, bo jest świetna. I Bradbury wznawiany - warto się obu przyjrzeć. :)


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Marzec 15, 2018, 20:10:00
Mi wystarczy wydanie z Vespera. Może i w miękkiej okładce, ale przynajmniej ładnej :) MAG dał ciała...


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: valar0 on Marzec 15, 2018, 21:35:49
To wydanie też jest od    Vesper`a  :D


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Master on Marzec 15, 2018, 22:12:25
Haha.. nawet nie zauważyłem :D lol


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Marzec 16, 2018, 09:53:17
Przyjdzie mi to lada dzień to wrzucę fotę jak wygląda na żywo. Ogólnie to szkoda tej okładki, ale bardzo lubię aktora na niej, więc przymykam oko.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Repta on Czerwiec 08, 2018, 08:37:07
Kurczę, mam straszny problem z tą książką... niby jak już siądę do czytania to czyta się to naprawdę dobrze ale... z drugiej strony nie pamiętam, żebym jakąkolwiek książkę czytał ponad miesiąc... a mam dopiero jakieś 70% :(


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Czerwiec 08, 2018, 17:56:56
Bo to nie jest lekka lektura do przeczytania szybcikiem tak naprawdę. Ciężki klimat, mnóstwo się dzieje takiego rozpierdzilu, skakanie i dezorientacja czytelnika. Drugim razem się wyraźnie lepiej czyta. Ja teraz oglądam serial i niby jest bardzo dobrze nakręcony, ale ja nie jestem bardzo dobrze usposobiony podczas jeo oglądania. Autentycznie mnie nuży i usypiam.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Repta on Czerwiec 12, 2018, 08:37:31
W końcu udało mi się skończyć! Książka naprawdę ciekawa i generalnie dobrze się ją czyta ale chyba po prostu dopadł mnie kryzys czytelniczy i tak sobie myślę, że przy innej książce pewnie odpuściłbym czytanie a tutaj jednak trzymałem się dalej.... więc to chyba dobra rekomendacja. Historia się nieźle składa, zwroty akcji może nie są bardzo zaskakujące ale mają dobry wpływ na dynamikę powieści. Ode mnie solidne 8/10.


Tytuł: Odp: Terror (2007)
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Czerwiec 12, 2018, 12:12:47
No i elegancko. :) Dla mnie to jest kapitalna książka - klimat, postaci, dramaturgia, tragedia, napięcie. Ciesze się, bo Vesper wyda kolejną książkę w podobnym stylu, ale nie na lodowcu, a w górach, też powieść historyczna.