Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane
Strony: [1] 2   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Czy wydawać książki z szuflady?  (Przeczytany 16511 razy)
nocny
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Szczecin




WWW
« : Wrzesień 19, 2010, 16:17:36 »

Najpierw był odnaleziony po wielu latach 'Blaze', potem King postanowił powrócić do pomysłu 'Pod kopułą'. Przy okazji w Internecie zamieścił 122 strony 'Kanibali'. Jakiś czas temu pojawił się też nius, że myśli o powrocie do nie dokończonej w przeszłości książki.

Co sądzicie na ten temat? Jak zapatrujecie się na sięganie po starocie czy to ukończone czy dokańczanie już zaczętych i z różnych powodów porzuconych.
Zapisane
Mando

*




King, Star Wars i oddychanie... w tej kolejności

WWW
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 19, 2010, 16:26:42 »

Tak. Nawet jakby to słabsze książki były. Wolę dostawać 2 Kingi rocznie niż jednego odpicowanego na 2 lata. Słabsze Kingi to nadal bardzo dobre książki w porównaniu do ogółu. I nie uważam, że jeśli ktoś porzucił kiedyś jakiś pomysł to znaczy, że on był zły.

Poza tym King mógłby nas w ogóle nie informować kiedy napisał daną książkę. Przecież my sami nie możemy być pewnie czy taka "Ręka mistrza" jest naprawdę nowością. Możemy tylko wierzyć autorowi, którego zawodem jest okłamywanie ludzi :D
Zapisane
murhaaja

*

Miejsce pobytu:
Wrock

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Nox

WWW
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 19, 2010, 16:51:21 »

jak najbardziej tak :D skoro King sam dochodzi do wniosku, że chętnie by powrócił do jakiejś powieści i ją skończył, to zapewne podejrzewa, że ktoś to zechce przeczytać, więc może się spodobać :)
Zapisane

raz, dwa, trzy, Merkury w drugim domu
księżyc, pięć, nic nie może pomóc,
sześć, nieszczęście, Anuszka, siedem, wieczór,
olej, głowa, profesor wszystko przeczuł
---------------------------------------------------
uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego
Yave

*

Miejsce pobytu:
Warszawa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



I'm vengeance

« Odpowiedz #3 : Wrzesień 19, 2010, 16:56:54 »

Oczywiście, że tak. Jak czytałem o niewydanych powieściach Kinga na sk.pl to normalnie aż nie potrafię opisać jakie to było zajeb**te uczucie. Chcę poznać te książki jak najszybciej.
Zapisane
nocny
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Szczecin




WWW
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 19, 2010, 16:59:09 »

ja też jestem na tak i to bardzo bardzo mocno. bardzo bym chciał by King wydał parę rzeczy, które kiedyś albo tylko zaczął albo i skończył ale z jakiegoś powodu nie wydał.
takie 'On The Island' na przykład, od lat o tym myślę, ale ostatnio stwierdziłem, że temat stał się już oklepany i chyba teraz już nie ma sensu, bardzo żałuję, że to zostało w szufladzie.
'Aftermath' o świecie po wojnie nuklearnej czyli coś co kocham, też strasznie bym chciał ale to chyba jednak za stare.
ciekawy jestem ile jest tekstów, o których nigdy nikt nie słyszał.
Zapisane
Zimek

*

Miejsce pobytu:
Lublin




Nie ogarniam.

« Odpowiedz #5 : Wrzesień 19, 2010, 17:07:05 »

Także jestem bardzo na tak. Blaze mi się podobał, aczkolwiek do najlepszych nie należy. Pod kopułą mi się bardzo podobało, aczkolwiek po upływie paru miesięcy stwierdziłem, że nie jest ona aż tak rewelacyjna i zapadająca w pamięć jak na początku sądziłem :D Mimo to dobrze, że King odgrzebał te historie i zrobił z nich powieści, choćby dlatego że jest to kolejna książka Kinga na półce, co chyba każdy z nas lubi :)
Cytat: nocny
'Aftermath' o świecie po wojnie nuklearnej czyli coś co kocham, też strasznie bym chciał ale to chyba jednak za stare.
Fajnie fajnie, tylko żeby to nie było coś w stylu "Nocnego przypływu" :D :D :D
Zapisane

Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 19, 2010, 17:46:03 »

Jasne, że wydawać. Przecież to tak samo jego pomysł,nie kogoś innego, a że wpadł na niego jakiś czas temu,ale nie potrafił tego odpowiednio rozwinąć to lepiej, żeby gniota nie wydawał tylko żeby wrócił do niego za jakiś czas jak w głowie dopracuje to i owo. :)

Tak. Nawet jakby to słabsze książki były. Wolę dostawać 2 Kingi rocznie niż jednego odpicowanego na 2 lata.

A ja wolałbym 2 słabsze (ale lepsze od GG i HL :D ) kingi rocznie + co dwa lata trzecią ,ale już mega petardę. :D
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Mando

*




King, Star Wars i oddychanie... w tej kolejności

WWW
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 19, 2010, 18:05:44 »

A ja wolałbym 2 słabsze (ale lepsze od GG i HL :D )

Tak naprawdę HL też jest powrotem do starszego pomysłu. Zaczął ją pisać jakoś 5 lat wcześniej, a po czasie zakończył. Zresztą tak jak pisałem wcześniej każda książka może mieć taką historię.
Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 19, 2010, 18:11:37 »

Ale takie info to właściwie dają większy smaczek bo jeśli dowiadujesz się, że king powraca do starego pomysłu ,którego nie zakończył to teraz pewnie jeszcze lepsza książka będzie bo dłużej nad nią pracował, a jak wychodzi zupełnie nowa to trochę inaczej to wygląda. :)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Bartek

*

Miejsce pobytu:
Białystok / Kraków




Nahallac

« Odpowiedz #9 : Wrzesień 19, 2010, 21:54:46 »

A ja zagłosowałem na nie, chociaż muszę to uściślić. Nie chcę wyciągania z szuflady rzeczy, które porzucił. Blaze było przeciętne, a Pod kopułą to klapa. Na podstawie tych doświadczeń chcę nowych pomysłów. Jak ich nie ma wiele, to niech wydaje rzadziej, ale porządniej. Nie ilość, a jakość. Mando - wolałbyś coś na miarę Serc Atlantydów i nic poza tym, czy kilka kolejnych Kopuł i Komórek? Dla mnie odpowiedź jest oczywista. King przy pomocy HL i Ręki Mistrza dał dowód na to, że potrafi napisać coś nowego i bardzo, bardzo dobrego. Dlatego mam spore nadzieje związane z Ciemną, bezgwiezdną nocą.
Nie mam nic przeciwko temu, by King pisał do szuflady - jak chce coś po sobie pozostawić do wydania "na później", to super. Ale przy okazji Wszystko jest Względne deklarował, że stare pomysły lądują w koszu i pisze tylko nowe rzeczy, tymczasem ciągle temu zaprzecza swoimi kolejnymi posunięciami. Nawet jeśli miał na myśli tylko opowiadania, to też zdaje się złamał tę zasadę już w Po zachodzie słońca. :P
No i przez stary pomysł mam na myśli coś, co porzucił i nie skończył ileśtam lat wcześniej, a nie zaczął i mu się proces twórczy rozwlekł na kilka lat :P

Tak więc niech zostawi to, co mu wcześniej nie szło [zwłaszcza jeśli się przyznaje otwarcie, że mu dany pomysł nie wychodził, jak to było w przypadku PK] i produkuje nowe rzeczy.
Zapisane

nocny
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Szczecin




WWW
« Odpowiedz #10 : Wrzesień 19, 2010, 22:51:54 »

no ja właśnie jestem bardzo na tak przez to, że 'Blaze' jest bardzo dobry a 'Pod kopułą' rewelacyjne :D
Dodatkowo bardzo cieszę się z posunięcia, o którym wspomniałeś czyli wydanie w zbiorze nowych opowiadań czegoś starego i wydanego jedynie gdzieś w jakimś magazynie czy jakiejś ogólnej kompilacji różnych pisarzy przed wielu laty. Bardzo uradowała mnie obecność 'Kota' w 'Po zachodzie słońca'. Oby tak dalej!
Zapisane
Bartek

*

Miejsce pobytu:
Białystok / Kraków




Nahallac

« Odpowiedz #11 : Wrzesień 19, 2010, 23:01:49 »

Ja w zasadzie na Kota nie mogę narzekać i nie narzekam, bo nie czytałem. Ale jeśli to było publikowane wcześniej w jakiś sposób, to to zmienia postać rzeczy :P
Zapisane

p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #12 : Wrzesień 20, 2010, 10:12:57 »

Zagłosowałem na "nie". Takie rzeczy są dobre po - a kysz, a kysz - śmierci autora, jako prezent dla fanów, którzy mogą obcować z nieznanym i niedopracowanym dziełem. Natomiast zajmowanie się tego typu projektami zakrawa mi na akcję w stylu "kurcze, nie mam pomysłów, a coś trzeba by wydać, co by ludzie o mnie nie zapomnieli". Nie wiem, może King nie chce, by Tabitha, w razie czego, nie podzieliła losu Lisey Landon?:) Nie czytałem jeszcze "Pod kopułą", natomiast "Blaze", jeśli już, wolałbym przeczytać w oryginalnej wersji, bez współczesnych poprawek. Wtedy mógłbym całość po prostu uznać jako ciekawostkę, niejako z założenia słabą. A tak...nie ma taryfy ulgowej. Jako pełnoprawna pozycja, książka prezentuje się bardzo marnie.
Zapisane
Mando

*




King, Star Wars i oddychanie... w tej kolejności

WWW
« Odpowiedz #13 : Wrzesień 20, 2010, 13:54:49 »

Natomiast zajmowanie się tego typu projektami zakrawa mi na akcję w stylu "kurcze, nie mam pomysłów, a coś trzeba by wydać, co by ludzie o mnie nie zapomnieli".

King w "Worku kości" zawarł pewną regułę pisarstwa. Główny bohater wydawał tylko część napisanych książek, a chomikował resztę na inne, gorsze czasy. I w ten sposób bohater powieści nie pisze, ale nadal wydaje i wszyscy myślą, że jest w świetnej formie. Idę o zakłada, że bardzo dużo pisarzy (jeśli nie wszyscy) ma odłożone teksty, których z jakichś powodów wcześniej nie wydali lub nie pokończyli. U Kinga różnica polega na tym, że on nam o tym otwarcie mówi. Informuje czytelnika, że dana książka jest odnowionym starociem, albo sam pomysł jest stary (przecież "Pod kopułą" jest całkowicie nową książka napisaną w ostatnich latach). Trochę mnie drażni u Kinga, że on o takich rzeczach otwarcie mówi, bo gdyby nie to, to ludzie by się rzucili na "Pod kopuła" i oceniali ją za to jaka jest, a nie podchodzili do tego jak do odgrzewanego kotleta. W moim przypadku (i pewnie w wielu innych) ocena końcowa byłaby taka sama, ale przynajmniej nie słyszelibyśmy tekstów w stylu "King się wypalił", "King nie ma pomysłów", "King rzuca nam ochłapy" i nikt nie skreślałby powieści na starcie. Wierzcie mi, że każdy z pisarzy, którego czytacie wydaje zarówno stare teksty jak i rozwija stare pomysły. King jest po prostu na tyle głupi, że nas o tym informuje.

A co by potwierdzić to co piszę wystarczy cofnąć się kilka postów wyżej:

King przy pomocy HL i Ręki Mistrza dał dowód na to, że potrafi napisać coś nowego i bardzo, bardzo dobrego.

Kilka postów wcześniej napisałem, że "Historia Lisey" też była odgrzebanym pomysłem z tą różnicą, że King tego tak nie nagłaśniał. Dopiero potem w jakimś wywiadzie powiedział, że zaczął ją pisać kilka lat wcześniej, odłożył z sobie tylko znanych powodów i po czasie znów do niej powrócił. Zresztą nawet gdyby nie zaczął jej pisać wcześniej to główny pomysł książki zagościł mu w 2002/03 r. po pobycie w szpitalu na zapalenie płuc. Czyli przypadek analogiczny z "Pod kopułą" - rozwijanie starych pomysłów. Gdyby King nie zdradzał nam takich rzeczy to wszystkie książki ocenialibyśmy za ich treść, a nie skreślali byśmy ich na starcie jak tutaj w kilku wypowiedziach słychać.
Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #14 : Wrzesień 20, 2010, 14:12:49 »

No tak, ale jest różnica zajmowanie się projektem zarzuconym przed kilku laty, a ukończoną przed kilkudziesięciu laty powieścią...

Co do "Pod kopułą" - popraw mnie, Mando, jeśli się mylę, ale z tego, co kojarzę, pomysł na tą książkę jest i owszem, stary, ale King tą starą książkę zgubił? (przyznaje się do tego bodaj we wstępie do "Blaze'a") . Przy czym moja wiedza może być mocno przeterminowana, nie trzymam tak mocno ręki na pulsie :/
Zapisane
Mando

*




King, Star Wars i oddychanie... w tej kolejności

WWW
« Odpowiedz #15 : Wrzesień 20, 2010, 14:22:13 »

No tak, ale jest różnica zajmowanie się projektem zarzuconym przed kilku laty, a ukończoną przed kilkudziesięciu laty powieścią...

Ale ja to tylko podaje jako przykład, że czytelnik tak naprawdę nie wie czy ma do czynienia z nowością dopóki autor mu tego nie powie. Wszyscy piszą jak świetne nowe książki King wydaje i podają jako przykład "Rękę mistrza", a przecież mogłoby się okazać, że to książka, którą w jakiś tam sposób King zaczął pisać naście lat temu, a potem przemontował, dodał co trzeba i wydał jako "nowość". Dlatego wolałbym by King nie zdradzał tyle na temat wydawania książek z szuflady, to byśmy nie podchodzili do nich z góry uprzedzeni.

A pierwszy pomysł na Liskę dotyczył włamania do mieszkania Kingów, które nie wiem kiedy miało miejsce, ale dotyczyło kilku pierwszych powieści Kinga więc zakładam, że dawno. Dopiero potem przyszło zapalenie płuc, otarcie się o śmierć i ukierunkowanie powieści.

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2010, 17:09:56 wysłane przez nocny » Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #16 : Wrzesień 21, 2010, 08:59:35 »

Wszyscy piszą jak świetne nowe książki King wydaje i podają jako przykład "Rękę mistrza", a przecież mogłoby się okazać, że to książka, którą w jakiś tam sposób King zaczął pisać naście lat temu, a potem przemontował, dodał co trzeba i wydał jako "nowość".

Hehe, jeśli okaże się, że tak było w istocie, to zmienię swoje zdanie:) "Ręka mistrza" i "Komórka" to jedyne książki Kinga wydane po 1999 roku, które naprawdę mi się podobają :)
Zapisane
human

*

Miejsce pobytu:
Kuropatnik / Strzelin / Wrocław




Full darks no stars!

« Odpowiedz #17 : Wrzesień 21, 2010, 09:50:24 »

Ja bym chciał, aby wydał parę książek niedokończonych, ten "stary " King był o wiele lepszy jak dla mnie ...
Zapisane

ZAPRASZAM
NA
MOJEGO
KINGOWEGO
BLOGA
http://bastion-humanus.blogspot.com/
NoBoDy_FuN

*

Miejsce pobytu:
Tu, tam, sram, owam.




Tam gdzieś jest mój kwiat..

WWW
« Odpowiedz #18 : Wrzesień 23, 2010, 22:30:13 »

Nie i odpowiedź znajduje się od razu w ankiecie. Niech sobie kończy co chce, wraca do czego chce i schowa do szuflady. Jak to wyda żona albo syn po jego śmierci, to nie będzie nikt winił Kinga.

Jak nie ma pomysłu, to niech nie kombinuje i nie wydaje byle czego, poprawianego, reperowanego i kombinowanego żeby tylko wydać. Przecież on już nie musi wydawać i może pisać do szuflady.
Zapisane


Człowiek sądzi, że ujrzał już dno studni ludzkiej głupoty, ale spotyka kogoś dzięki komu dowiaduje się że ta studnia jednak nie ma dna
Tathagatha
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Lublin




« Odpowiedz #19 : Wrzesień 27, 2010, 10:39:26 »

A ja bym chciała poczytać i te powieści z szuflady. A to dlatego,że jestem bardzo ciekawska. Bardzo często zaskakiwały mnie pomysły Kinga i chętnie poznałabym pozostałe, nawet jeśli byłyby słabo rozwinięte.
Zapisane

Za każdym razem gdy stawiasz czoło trudnościom, masz znakomitą okazję by zademonstrować bogactwo swojego wnętrza.
Strony: [1] 2   Do góry
Drukuj
Skocz do:  

Black Rain by Crip Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines XHTML | CSS